Wizja 2 - Zarys Teorii wiecznego istnienia

Okładka_Zarys Teorii wiecznego istnienia

spis treści:

1. Struktura Teorii wiecznego istnienia

2. Zasady systemu analitycznego essenceizm

3. Główne pojęcia Teorii wiecznego istnienia

4. Idea początkowa Teorii wiecznego istnienia

5. Byt Pierwoistny w Teorii wiecznego istnienia

6. Pierwoistna Siła Miłości Bytu Pierwoistnego – jądro teorii

7. Cele Teorii wiecznego istnienia

8. Porównanie Teorii WW z Teorią WI_TABELA

9. Najważniejsze ustalenia Teorii wiecznego istnienia

 

Wprowadzenie

Macie przed sobą propozycję nowego spojrzenia na siebie samych w perspektywie wieczności. Warto to zrobić już teraz, aby nie być zaskoczonym tym, co stanie się za jakiś czas. Przyjmijcie zatem porcję wiedzy o wieczności, tym razem nie tę wywodzącą się z doktryn religijnych, ale będącą wynikiem analiz opartych na kanonach nauki. Zauważycie, że tworząc teorię nienależącą do zakresu aktywności nauki, można nadal zachować niezależną postawę badacza oraz naukowe metody analityczne. Tak zrobiłem, mimo że miałem się do czynienia z zagadnieniem, dla którego nauka nie ma praktycznie żadnych narzędzi badawczych. Ta zasada przyświecała mi w trakcie analizy powstania wszechświata, zaistnienia w nim życia oraz pojawienia się ludzi na planecie Ziemia. Wiem dobrze, że nauce wciąż jest trudno opowiedzieć na pytanie, jak się to wszystko dokonało. W tej sytuacji teoria wiecznego istnienia przychodzi z pomocą nauce, biorąc na siebie rolę zastąpienia filozofii i teologii w badanej tematyce.

Moja teoria, pozostając wciąż w kręgu nauki, wkracza zatem w pole działania filozofii, zwłaszcza w jej główne działy, to znaczy w ontologię, epistemologię, aksjologię i estetykę. Jednak ze swoimi ideami stara się nie wchodzić w spór z istniejącymi systemami filozoficznymi. To samo dotyczy teologii, chociaż teoria wiecznego istnienia sugeruje konieczność wypracowania nowego oblicza wiedzy religijnej, dość odległej od obecnej. Religie bowiem posługują się nadal narzuconymi przez ich twórców dogmatami, ścisłymi doktrynami wiary oraz ustaloną przez wieki interpretacją swoich świętych ksiąg. Teoria wiecznego istnienia, stosując racjonalne metody działania, nie przyjmuje ograniczeń, jakie robi religia. Nie może też, tak jak ludzie wiary, poruszać się po omacku zdani na przekazy religijne. Dla spójności wiedzy o badanych zjawiskach jest raczej zobowiązana do korzystania z najnowszych osiągnięć innych naukowców.

Jako badacz zjawisk dotyczących sensu istnienia wszechświata i pojawienia się ludzkości postanowiłem obiektywnie określić podstawowe pojęcia, szczególnie takie jak Bóg i człowiek. Dlatego jasno ustaliłem płaszczyznę odniesienia dla tych badań, czyli istnienie stanu poza czasem i przestrzenią, co jest założeniem mojej teorii. Do odkrycia tej rzeczywistości pośrednio przyczyniła się sama nauka, wskazując na konkretny moment powstania wszechświata. Fakt, że było to prawie czternaście miliardów lat temu, jest w mojej teorii paradygmatem. Zatem nie zdarzył się żaden cud pojawienia się „czegoś” z „niczego”, co w mojej teorii jest pewnikiem. Wszechświat powstał z energii, którą od początku przenikały pewne prawa, znane dziś jako prawa fizyki kwantowej, klasycznej oraz astrofizyki. Warto więc uznać aksjomat teorii wiecznego istnienia, że każda fizyczna rzeczywistość ma swoją przyczynę.

Wyjaśniam, że opisywany przeze mnie w poprzednich publikacjach system analityczny essenceizm posłużył mi do określenia paradygmatu i aksjomatów teorii wiecznego istnienia. Posłużył także do zdefiniowania założeń, tez, pojęć oraz skutków wprowadzenia tej teorii. Zatem cała wiedza ustalona w wyniku analiz przeprowadzonych przez system essenceizm wpłynęła na ukształtowanie treści teorii wiecznego istnienia.

Wynikające z essenceizmu twierdzenie, że nie żyjemy w Rzeczywistości Bytu Pierwoistnego, prowadzi do wniosku, że informacja zakodowana w Jego dziele nie stała się naszą wiedzą. Zamiast tego mamy obecną rzeczywistość, którą mój system analityczny ocenia jako piekło. Tak bowiem trzeba nazwać świat pod kontrolą „pana tego świata”, czyli Szatana. Jego istnienie to jedyne sensowne wyjaśnienie stanu naszego świata. Z praktyki wynika, że wskutek jego działania ludzie przyjęli konieczność działania władzy w społeczeństwach, nie zdając sobie równocześnie sprawy, że pochodzi ona od niego.

Według essenceizmu Szatan urządził nam świat, a my wciąż nie rozumiemy, że tak jest. Szatan zdobywszy władzę, ukształtował świat w formie konfliktowej struktury państw. Ludzie, kierowani upadłą naturą pochodzącą od Szatana, wciąż utrzymują państwowe systemy władzy, która w koncepcji Stwórcy nigdy nie była przewidziana. Na domiar złego stałą metodą utrzymania władzy Szatana, obok polityki, struktury finansowej gospodarczej i własnościowej, jest władza religijna. Ją też utworzyli ludzie kierowani upadłą naturą pochodzącą od Szatana. Według essenceizmu jedyny człowiek, który nie miał upadłej natury, Jezus Chrystus, nie stworzył żadnej religii. W oparciu o Swą wiedzę o Szatanie, Jezus dawał do zrozumienia, że wszelkie ludzkie organizacje już od początku swego powstania są obarczone wirusem władzy pochodzącej od Szatana. Widać to szczególnie w chrześcijaństwie, judaizmie i w islamie. Gdy duchowni tych religii mówią o Bogu, to tylko się im zdaje, że mówią o prawdziwym Stwórcy ludzkości. W rzeczywistości nie zdając sobie z tego sprawy, kształtują kult „boga tego świata”, gdyż tak Szatana nazwał Jezus.

Przygnębiające jest także to, że pomimo upłynięcia dziesiątków tysięcy lat nasza cywilizcja tkwi stale w stanie zła, a rozwój duchowy prawie stoi w miejscu. Wygląda na to, że Szatan wciąż odnawia swoją władzę, wprowadzając w każdym pokoleniu własnych „mesjaszy zła”. W wielu krajach pojawiają się bowiem nowi przywódcy, którzy wprowadzają zamęt, podziały, niesprawiedliwość, krwawe dyktatury, a nawet wojny. Chociaż po nich pozostają zniszczenia, to następne pokolenia czynią z nich bohaterów. Tak działo się z różnego rodzaju wodzami, królami czy cesarzami. Nie sięgając zbyt daleko w przeszłość, znaczącym przykładem jest ostatnie stulecie, w którym mieliśmy Hitlera, Lenina, Mao-tse-tung’a, Stalina, Kim-Ir-Sen’a i podobnym im wielu dyktatorów. Świat był i nadal jest nękany bezprawiem, zbrodniami, wojnami oraz innymi cierpieniami. Każde pokolenie od tysięcy lat próbowało utworzyć sobie spokojne życie, ale zło niezmiennie niszczyło ludzkie dobro. Przygnębiające jest również to, że „religijni mesjasze” zamiast łączyć ludzkie wysiłki na rzecz naprawy świata, wciąż tworzą nowe kulty i czynią z siebie „boskie postacie”.

Essenceizm stara się, aby ludzie zrozumieli, w jakim świecie żyją. Tłumaczy też, że ludzie mają za zadanie naprawę tej sytuacji, podczas gdy Stwórca nie ma nic wspólnego ze stanem naszego świata. Według mojego systemu źródło odpowiedzialności każdego człowieka tkwi w jego osobie duchowej. Ta odpowiedzialność jest wytwarzana w oparciu o siłę miłości. Zatem główną nadzieją dla świata jest znalezienie takiego sposobu propagowania miłości między ludźmi, aby wszyscy zrozumieli, że jest to dla nas jedyna szansa, i że tylko takie działanie przyniesie dobro i szczęście całej ludzkości. Takie jest także moje marzenie, a więc zapraszam do zapoznania się z wnioskami sytemu essenceizm i z tezami teorii wiecznego istnienia.

Wszystkie te opracowania powstały po to, abyśmy zrozumieli, co się stało z naszym światem, co właściwie utraciliśmy i co trzeba naprawić. Mamy bowiem do czynienia z ziemską rzeczywistością, która jest uszkodzoną i niewłaściwą formą pierwotnej koncepcji pochodzącej od naszego Stwórcy. Dlatego nie można zapominać, że żyjemy w upadłej cywilizacji pozostającej pod panowaniem złej siły władzy, co osobowo oznacza Szatana. Wśród wielu złych zjawisk mamy też nieprawdziwą miłość, gdyż utraciliśmy tę prawdziwą, która nam się należy. Nie rozumiemy też, wieczności, a zwłaszcza faktu, że każdy człowiek jest wieczny, niezależnie od naszej opinii w tej sprawie. Dlatego, pomny ogromnych wysiłków wielu „dobrych obieżyświatów” na czele z Jezusem Chrystusem i nie bacząc na to, że jest to niezwykle trudnym zadaniem jest wprowadzenie nowej wiedzy o sensie życia ludzkiego, postanowiłem zabrać głos w tej sprawie. Tak powstała teoria wiecznego istnienia.

Zaznaczam, że moja teoria jest w trakcie rozwoju, a zatem zapraszam  do  współpracy tych, którzy chcą włączyć się ze swoimi sugestiami. Uważam, że zawsze gdzieś na świecie jest ktoś, kto stara się sprawić, żeby nasz świat był lepszy dla przyszłych pokoleń. Zatem, po przeczytaniu przez Was tej książki będę czekał na Wasze opinie, w każdym czasie i w każdym miejscu.

Zapraszam do lektury.

Autor  Janusz Mazur

(e-mail: janusz.m@stota.net)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”