Essemceizm 6 - “Nieprawdziwi bogowie z tego świata”

Wprowadzenie -

Odpowiedzialność za losy ludzkości

Głównym celem essenceizmu jest zaprezentowanie rezultatów analizy istnienia Boga jako Bytu Pierwoistnego. W moim systemie ta analiza została dokonana na wzór metod naukowych. Dotyczy ona również podstawowych przymiotów tego Bytu oraz skutków Jego działania jako właściwego Stwórcy wszechświata. Dało to lepsze zrozumienie stanu naszego świata. Na tym tle powstała możliwość zbadania, jak ta koncepcja ma się do istniejących od dawna poglądów religijnych. Wyniki tego badania są tematem tej części sytemu essenceizmu o podtytule Nieprawdziwi bogowie z tego świata.

Podstawę do prowadzenia takiego badania stanowią poprzednie opracowania essenceizmu. Zacząłem je w pierwszej książce o tym systemie o podtytule Bóg nie jest z tego świata. Przyjęte w niej założenie o możliwości istnienia Bytu Pierwoistnego pociągnęło za sobą konieczność przygotowania szeregu narzędzi badawczych, aby metodami zbliżonymi do naukowych wykazać, że takie założenie i teza są właściwe. Ponieważ jest to problematyka, w której nauka ma niewielki udział, należało w oparciu o intuicyjną wiedzę zdobytą na podstawie dotychczasowych doświadczeń ludzkości utworzyć logiczny ciąg myślowy. Doprowadziło to do ostatecznego potwierdzenia koniecznych przymiotów Bytu Pierwoistnego. Pozwoliło to też na zrozumienie Jego stwórczej aktywności, czyli stworzenia wszechświata oraz zapoczątkowania życia i pojawienia się ludzi.

Tak ukształtowana wiedza pozwoliła mi opisać, jak teoretycznie powinien wyglądać świat stworzony przez Byt Pierwoistny i jakie powinny w nim panować warunki. Koncepcja świata powstałego według praw i zasad Stwórcy nosi nazwę świata idealnego. Główna siła sprawcza tego świata, będąca także mechanizmem jego istnienia, została określona w essenceizmie jako Pierwoistna Siła Miłości. Pochodzi ona ze wszystkich przymiotów Bytu Pierwoistnego ześrodkowanych w Centrum Jego Osobowości, którym jest Jego Serce. To Ono stanowi źródło Pierwoistnej Siły Miłości. Najważniejszym atrybutem działania Pierwoistnej Siły Miłości jest kierunek nadany jej przez Stwórcę. Ten kierunek wytwarza stan dobra będący jedynym stanem wypełniającym idealny świat. Zrozumienie Źródła funkcjonowania idealnego świata pozwoliło mi na otwarcie nowych etapów badań dotyczących ludzi.

Kolejne etapy badań zostały zaprezentowane w formie konkretnych idei w książce mającej podtytuł My jesteśmy z tego świata.  Pokazałem w niej główne idee essenceizmu, porównując je do innych teorii tworzonych przez filozofów i teologów. Dało to pełniejszy obraz mojego systemu, który ma na celu uświadomić ludzkości możliwość zrozumienia, kim jest Bóg, kim jest człowiek i czym jest wszechświat.

Dopiero z taką wizją przystąpiłem do oceny całości naszej cywilizacji. Jej stan porównałem z koncepcją, która pochodzi od właściwego Stwórcy wszechświata. Dzięki temu pojawił się jeden z głównych wniosków essenceizmu, że nie żyjemy w Jego świecie. Pociągnął on za sobą kolejny wniosek, że Byt Pierwoistny, nie zna zła. W takim razie w trzeciej książce opisującej mój system, mającej podtytuł Zło jest z tego świata, dokonałem analizy istnienia zła, opierając się na uzgodnieniach z poprzednich części. Starałem się potwierdzić istnienie osobowego źródła zła, jego działanie oraz wpływ na ludzkość. Chodzi oczywiście o Szatana jako odwiecznego źródła zła. Moja analiza wykazała, że Szatan kontroluje ludzkość za pomocą siły władzy powstałej z odwrócenia kierunku Siły Miłości. Potwierdziło to fakt, że zło pojawiło się poza wiedzą i świadomością Stwórcy. Brak Jego wiedzy o istnieniu zła wynika z doskonałej Osobowości Stwórcy. Jest tak dlatego, że wiedza doskonałego Boga nie może zostać w żaden sposób zmodyfikowana przez akt niedoskonałych istot, które same z siebie utworzyły zło.  Moją intencją było to, aby wiedza o złu doprowadziła do jego identyfikacji, do uświadomienia nam jego wpływu na nas oraz do pokazania sposobów jego usunięcia w procesie zbawienia świata.

Następnie w czwartej książce prezentującej mój system, mającej podtytuł Wizja nie z tego świata, podjąłem analizę możliwości odnowy naszej złej cywilizacji głównie przez nas samych. Stało się to konieczne wobec wykazywanej przez mój system okoliczności, że Bóg nie zna zła. Przedstawiłem zatem propozycję związaną z działalnością indywidualnych misjonarzy zwanych obieżyświatami. Dodatkowo, gdyby ludzie nie przyjęli na siebie odpowiedzialności za tego typu naprawę świata, opisałem jeszcze inną, czyli futurologiczną możliwość doprowadzenia świata do stanu przewidzianego przez Stwórcę.

W piątej książce o essenceizmie o podtytule Wieczność nie jest z tego świata poruszyłem problem świata duchowego, którego doskonałą wersją jest nieograniczona i wieczna sfera poza czasem i przestrzenią. Musiałem wykazać, że poza tą idealną sferą wypełnioną obecnością Bytu Pierwoistnego, istnieje okresowo obecny świat duchowy, do którego weszły i nadal wchodzą miliardy osób duchowych ludzi, którzy zakończyli już swoje życie fizyczne. Poprzednio mój system wykazał, że każdy człowiek posiada nadaną mu przez Stwórcę wieczną osobę duchową, która przez „ziemski” okres czasu powinna osiągnąć doskonałość osobistą. Ta doskonałość była i nadal jest głównym celem Stwórcy przy tworzeniu ziemskiego środowiska przeznaczonego dla rozwoju ludzkości. Niestety w naszej obecnej rzeczywistości osiągnięcie doskonałości osobistej uniemożliwia nam istnienia zła na Ziemi. Mój system wykazał też, że większość ludzi nie jest świadoma swego stanu duchowego oraz faktu swej wieczności. Essenceizm zajął się więc naszą wieczną przyszłością, gdyż brakuje wciąż w miarę logicznej analizy funkcjonowania osób duchowych po fizycznej śmierci człowieka.

Według essenceizmu misją religii jest przywrócenie takiego stanu świata, który był zamysłem Stwórcy. Wynika z tego wniosek, że głównym jej zadaniem jest doprowadzenie do zbawienia świata, czyli usunięcia z naszej rzeczywistości zła i jego źródła. Tymczasem całe chrześcijaństwo, judaizm, islam oraz religie Dalekiego Wschodu trwają w swych dogmatach, mimo rozwoju świata i potrzeby rozszerzenia wiedzy o Stwórcy wszechświata. Z ich strony oznacza to brak odpowiedzialności za losy ludzkości, stałe pilnowanie korzystnej dla siebie pozycji w społeczeństwie oraz czekanie na zbawienie, które ma dokonać sam Bóg.