Rozdział 8

Człowiek wobec wszechświata

Pozycję człowieka wobec wszechstworzenia można lepiej zrozumieć na podstawie dwóch schematów stwarzania wszechrzeczy. Pierwszy z nich dotyczy całego wszechstworzenia, do którego zaliczam wszystko we wszechświecie łącznie ze zwierzętami, a z którego wyłączam na razie ludzi. Ten schemat stwarzania pokazuje proste i bezpośrednie przejście od Prawa Bożego do jego ucieleśnienia się w postaci konkretnego bytu, który nazwałem po prostu „bytem”. Drugi schemat, który w religijnym opisie można określić sentencją: „Słowo staje się ciałem”, dotyczy tylko człowieka. Stanowi on kilkustopniowe przejście od Serca Boga, potem przez Jego Prawo, a dalej przez Słowo będące wyrazem Jego Pragnień i Woli. Kończy się to ucieleśnieniem Jego Słowa w postaci „ciała”, czyli powstaniem każdorazowo nowej osoby „na Jego Obraz i podobieństwo”. Taka jest fundamentalna i zarazem kolosalna różnica między ludźmi a całym pozostałym wszechstworzeniem. Z uwagi na to nazywam człowieka dzieckiem Boga.

Kim więc jest człowiek wobec przyrody?

Na pewno jest jej zarządcą. Jest kimś, kto kształtuje świat wokół siebie i rządzi nim, bez względu na to, jak to robi. Można wnioskować, że pretenduje on do miana „zbiorowego boga” Ziemi. Chciałby również rozszerzyć swą władzę na dalsze strefy w otaczającym go kosmosie. Powinno to doprowadzić do osiągnięcia przez człowieka pozycji pana wszechstworzenia.

Liczne opracowania naukowe, popularnonaukowe, literackie, a nawet religijne uznają człowieka za część przyrody. To pojęcie jest dla wielu taką oczywistością jak prawda absolutna. Essenceizm prezentuje tutaj kontrowersyjny pogląd, że to nie ludzkość jest częścią wszechświata, ale wszechświat jest częścią ludzkości. Ściśle mówiąc, jest on częścią ludzkiego środowiska, tą fizyczną, ponieważ dziecko Boga ma jeszcze drugie, nieskończenie wielkie „środowisko”, zwane sferą poza czasem i przestrzenią, czyli światem duchowym.

Z mojego systemu wynika, że wszechświat fizyczny i świat duchowy wyłoniły się z Bytu Pierwoistnego. Dlatego opisowo można powiedzieć, że wszechświat jest Jego częścią. Równocześnie essenceizm stale podkreśla, że wobec wszechstworzenia człowiek jest osobnym bytem istniejącym w powiązaniu ze Stwórcą. Oczywiście nasze ciało fizyczne jest częścią przyrody. Jednak zarówno ono, jak i cały fizyczny wszechświat pełnią tylko rolę czasową i służebną w dziele doprowadzenia osoby duchowej do doskonałości, czyli do zajęcia pozycji pana wszechstworzenia u boku Stwórcy. To stwierdzenie jest jedną z przewodnich myśli essenceizmu.

Odkryliśmy różne prawa istniejące od zawsze w przyrodzie. Podziwiamy skomplikowane struktury funkcjonujące w kosmosie, poznajemy tajemnice cząstek elementarnych i przemiany różnych form energii. Cały czas towarzyszy temu respekt przed nieodgadnionym bezmiarem wszechświata. Jeszcze większy respekt odczuwamy wobec tajemniczych praw sfery poza czasem i przestrzenią. Otacza nas bowiem wszechświat, dla którego nie jesteśmy obojętnym punktem w przestrzeni międzyplanetarnej. Jest wręcz przeciwnie. Wskutek nadania człowiekowi dominującej pozycji we wszechświecie stał się on odpowiedzialny za jego wieczne istnienie. Tak miało być w pierwotnych planach Stwórcy i tak stanie się kiedyś, gdy na Ziemi powstanie idealny świat.

Z tego względu wszyscy jesteśmy następcami Bytu Pierwoistnego, który nadał sens rozwojowi wszechświata. Stworzył różnorodne formy materii i życia, doprowadzając je do doskonałości. Na ich bazie możemy budować nowe, bardziej skomplikowane struktury i koncepcje. Równocześnie, począwszy od momentu stworzenia pierwszych ludzi, nastąpiła równoległa aktywna twórczość z naszej strony. Jak podaje Biblia, Stwórca po powołaniu do życia człowieka „odpoczął”, czyli jak gdyby ograniczył Swój aktywny udział w dziele stwarzania wszechświata. Wszystko bowiem zostało wstępnie przygotowane na kolejną fazę – działalność człowieka. Po wielu latach, w XXI wieku, obserwujemy wokół siebie rozwój cywilizacji dokonywany wyłącznie przez człowieka. To jest właśnie nasza spuścizna, to nasz „chleb powszedni” odziedziczony po Stwórcy. Będziemy rozwijać Jego dzieło w nieskończoność, naśladując Jego metody, gdyż taka jest rola Jego następców.

Pan wszechstworzenia nie może istnieć schowany gdzieś w zakamarkach kosmosu, choć jego osoba fizyczna musi w jakimś miejscu dojrzewać. Jako jednostka istniejąca wiecznie, człowiek nie może być w swym życiu ograniczany do skrawka wszechświata na planecie Ziemia. Zatem w postaci osoby duchowej powinien on w sposób wolny i nieskrępowany poruszać się po całym wszechświecie. Trzeba tylko doprowadzić tę osobę duchową do doskonałości.

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”