Rozdział 7

Człowiek wobec Bytu Pierwoistnego

Każdego autentycznego twórcę powinna łączyć z jego dziełem nierozerwalna więź. Im bardziej autor angażuje się w swój akt twórczy, tym bardziej jest z nim związany. Najbardziej zaangażowany artysta pragnie odzwierciedlać w swojej pracy wszystkie posiadane umiejętności i emocje, po prostu samego siebie. Właśnie w przypadku Boga Jego działanie ma najczęściej charakter procesu twórczego. W ten sposób kształtuje On przyszłość. Jeśli już czegoś dokona i zdecyduje, że jest dobre, to w ten sposób określa stan doskonałości i ustanawia obowiązującą normę. Najlepiej jej wtedy nadać nazwę Prawo Boże (pisane dużymi literami), aby podkreślić jego unikalność i wieczne obowiązywanie. W całym tym opracowaniu Prawem Bożym nazywam to, co dotarło do ludzi równolegle do praw natury. Poznawaliśmy je od wieków, czasem intuicyjnie, a czasem przejmując je od otwartych duchowo wizjonerów religijnych, których nauki rzeczywiście niosły ze sobą samo dobro.

Do dzisiejszych czasów dotrwało ono jako dogmaty lub przykazania  stosowane wybiórczo przez różne światowe religie. Aż prosi się, aby powstała kiedyś Boża Konstytucja, mogąca być pełną i uniwersalną wykładnią Prawa Bożego. 

Wiadomo, że każdy twórca powinien mieć odbiorców swojego dzieła, aby odczuwać radość z osiągniętego celu. Tego właśnie „brakowało” Bogu w trakcie powstawania Jego dzieła stworzenia. Stąd idea człowieka musiała być w Jego planach od samego początku. Mając ją w sobie, wszystkie Jego stwórcze działania otrzymały ściśle określony cel. Do momentu stworzenia człowieka, pomimo że miał już wszystko, nad wszystkim panował, wszystko Mu podlegało, to wciąż był sam. Tylko ktoś równorzędny Mu, oczywiście na indywidualną skalę, powinien właściwie przyjąć Jego dzieło i cieszyć się razem z Nim. Zatem pełne osiągnięcie celu stworzenia mogą zapewnić Stwórcy tylko wieczni i doskonali ludzie – dzieci Boga – nieśmiertelni partnerzy Jego miłości i radości. Czy tak się w końcu stało? Niestety, na razie, nie.

Zatem w obecnej sytuacji warto zrozumieć, że istnieją trzy istotne problemy do rozwiązania, z którymi borykamy się od tysięcy lat. Chodzi o fakt powstania wszechświata, o zjawisko pojawienia się życia oraz o zaistnienie człowieka w środowisku przyrody. Te trzy zagadnienia wchodzą w zakres omawianego tu stwórczego dzieła dokonanego przez Byt Pierwoistny.

Na temat powstania wszechświata wypowiadałem się już na początku tego opracowania. Teraz tylko przypomnę, że stworzenie wszechświata polegało na wszczepieniu Boskiej Duchowości do Energii będącej uzewnętrzniającym się tworzywem w dyspozycji Stwórcy. Było to jakby Jego Tchnienie wprowadzone do wszechistniejącej Energii. W analogiczny sposób przebiegało stworzenie człowieka. Wtedy to Stwórca tchnął element Swojej Osobowości, czyli zaczątek osoby duchowej człowieka, w organizm biologiczny stanowiący ludzkie ciało. Tak właśnie pojawiliśmy się my, dzieci Stwórcy, a zarazem mieszkańcy Jego wszechświata. Dlatego essenceizm przypomina, że Byt Pierwoistny nadał człowiekowi godność pana wszechstworzenia i uczynił go Swoim partnerem.

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”