Rozdział 36

Futurologiczna nadzieja ludzkości

Essenceizm próbuje rozwiązać problem dojścia do doskonałości osobistej człowieka, co powinno być celem życia każdego z nas. Nadał go nam nasz Stwórca. Mój system analizuje wszelkie możliwości osiągnięcia tego celu w sytuacji, gdy nie zapewnia nam tego okres fizycznego życia. Niestety w wyniku takiego stanu rzeczy ludzie po przejściu ziemskiego życia trafiają do sfery świata duchowego, która nie jest tą pierwoistną, przygotowaną przez Stwórcę. Tak się musi dziać, ponieważ nie może On bezpośrednio współistnieć z ludźmi, którzy nie osiągnęli osobistej doskonałości i pozostają pod wpływem zła. W moich książkach wielokrotnie to wykazywałem. Wyjaśniałem też, że dwa tysiące lat temu ludzkość miała okazję do usunięcia zła, a właściwie jego źródła, czyli Szatana. Niestety, ludzie wówczas żyjący odrzucili Zbawiciela i zamordowali Go. Jednak dzięki Swej dobrowolnej ofierze, która miała charakter odkupienia osób duchowych spod władzy Szatana, Jezus Chrystus dał nam możliwość pozbycia się upadłej natury. Może się to dokonać jedynie w momencie uwolnienia się osoby duchowej z ciała fizycznego, czyli w momencie naszej śmierci. Warunek tego duchowego zbawienia polega na świadomym przyjęciu odkupicielskiego dzieła Chrystusa. Powinien z tego skorzystać każdy, kto zrozumie, czego On dokonał. Nie tylko chrześcijanie, ale wszyscy inni ludzie po zrozumieniu tego zjawiska mogą także skorzystać z Jego odkupicielskiej misji. Zatem to On stworzył nam wszystkim szansę, abyśmy pozbawieni upadłej natury mogli zacząć właściwy rozwój naszej osoby duchowej. Warto jednak wiedzieć, że w świecie duchowym postęp w tym rozwoju jest dużo trudniejszy niż na Ziemi.

Z analizy dokonanej przez mój system wynika, że chociaż Ziemia nie jest miejscem, gdzie można osiągnąć właściwy poziom rozwoju duchowego, to nasza edukacja może zostać dokończona gdzieś indziej. Może się to ewentualnie dokonać, gdy pojawią się korzystne dla nas warunki, na przykład w innym miejscu we wszechświecie. Dotyczy to niestety tylko pojedynczych osób, a nie stanu całego świata. Jeśli są we wszechświecie „dobre Ziemie”, gdzie powstała rzeczywistość zgodna z koncepcją Stwórcy, czyli tak zwane Królestwo Niebieskie, to ludzie tam żyjący mogą nam pomóc dokończyć nasz rozwój duchowy. Może to nam dać szansę osiągnięcia odpowiedniego stanu doskonałości potrzebnego do kontynuowania życia wiecznego. Mój system stara się wyjaśnić, w jaki może się to dokonać, pomimo że na obecnym poziomie wiedzy jest to tylko moim przypuszczeniem.

Należy wziąć pod uwagę to, że Byt Pierwoistny mógł ukształtować nie tylko naszą planetę jako miejsce, gdzie ludzie osiągaliby doskonałość osobistą. Takich planet może być w kosmosie jeszcze więcej. Wygląda na to, że w tym celu nasz Stwórca wydał z Siebie doskonale przemyślaną koncepcję wszechświata. Jego dalekosiężnym celem było to, aby Jego dzieci mogły żyć z Nim wiecznie, przeżywając, tak jak On, wieczną miłość i szczęście. W tym kontekście, nie miałoby znaczenia, na której z zamieszkałych „Ziem” Jego dzieci dochodziłyby do doskonałości.

Logicznie sądząc, różnice między „Ziemiami” nie powinny być zbyt duże. Z koncepcji stworzenia dokonanego przez Byt Pierwoistny wynika, że człowiek jest maksymalnym i najdoskonalszym ze wszystkich stworzeń, które wyszły spod „ręki” Boga. Na dodatek ludzie są istotami posiadającymi w sobie wieczną osobowość wywodzącą się bezpośrednio od Niego samego. Stąd osoba duchowa każdego człowieka jest tą, która ma być na Jego obraz i podobieństwo. Z analiz mojego systemu wynika, że ludzie mogący żyć w różnych częściach wszechświata pochodzą również od naszego Stwórcy. Gdyby więc takie ludzkie cywilizacje były gdzieś w kosmosie, to w oparciu o fakt doskonale dopracowanej przez Byt Pierwoistny koncepcji człowieka nie należy oczekiwać na nich jakichś dziwnych istot, czyli tak zwanych kosmitów. Raczej ze względu na tę doskonałą koncepcję Stwórcy należy oczekiwać, że będą do nas podobni. Różna grawitacja na „ludzkich” planetach, różne cykle dobowe lub roczne mogą wpłynąć na małe różnice w wyglądzie ludzi, ale nie będą one istotne.

Planety przystosowane do wychowywania dzieci Stwórcy powinny zatem spełniać bardzo podobne wymogi. Wiemy z autopsji, jak powinna działać dobra do życia planeta, czyli w naszym przypadku Ziemia. O warunkach życiowych na takiej planecie piszą liczne opracowania naukowe. Dzięki temu mamy wzorzec do poszukiwania bliźniaczych „Ziem” we wszechświecie. Z uwagi na wielką ilość planet, liczonych nawet w biliardach, możliwość istnienia takich identycznych planet jak Ziemia jest ogromne. Na razie jednak nie znaleźliśmy ani jednej. To wciąż dziwi naukowców.

Z uwagi na to essenceizm proponuje futurologiczną wizję zbawienia dla każdego z nas żyjącego w niewoli Szatana. Takie rozstrzygnięcie może być niezbędne, gdyby ludzkość jako całość nie umiała samodzielnie przeprowadzić zbawienia. Mój system upatruje zatem szansę doprowadzenia naszych osób duchowych do doskonałości osobistej w oparciu o dokończenie ich rozwoju duchowego na którejś z planet w kosmosie. Ważne jest tylko to, aby nie było tam zła, czyli żeby była na niej cywilizacja pod zwierzchnictwem Bytu Pierwoistnego. Na takiej planecie osoby duchowe pochodzące z Ziemi mogłyby łączyć się duchowo z ciałami fizycznymi jej mieszkańców. Jedynym tego warunkiem byłaby dobra synchronizacja osobowości człowieka pochodzącego z Ziemi z osobowością człowieka na danej planecie. Pewnie nie byłoby to łatwe. Gdyby jednak ludzie z tej „czystej” planety mieli świadomość, że pomagają „upośledzonym” osobom duchowym z Ziemi, to z całą pewnością podjęliby się roli zbawicieli. Dla poszczególnych osób duchowych z naszej planety byłaby ostateczna forma powrotu do świata Bytu Pierwoistnego. To oczywiście nie rozwiązuje w pełni problemu zbawienia naszej planety od zła. W tym przypadku należałoby oczekiwać „powrotu” na Ziemię zbawionych na innej planecie osób duchowych, które mogłyby pomóc w całkowitym zbawieniu naszego świata. Ta pomoc dotyczyłaby szczególnie wspierania narodzonego na Ziemi Syna Bożego. Powinno się tak stać, ponieważ pierwotna koncepcja przygotowana przez Byt Pierwoistny przewidywała, że doskonały Adam, czyli Syn Boży, oraz doskonała Ewa, czyli Córka Boga, mieli zapoczątkować Boży ród ludzki na planecie Ziemia. Takie rozwiązanie jest konieczne, aby Stwórca nie poniósł porażki podczas realizacji Swojej koncepcji stworzenia naszego świata. Tak wygląda wizja będącą wynikiem analizy essenceizmu. Warto ją przemyśleć.

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”