Rozdział 32

Nowe zrozumienie zbawienia

Śladem mojej poprzedniej książki o essenceizmie niezmiennie twierdzę, że nadrzędnym celem mojego systemu jest pobudzenie naukowców, filozofów i teologów do wspólnego udziału w debacie na temat analizy ostatnich osiągnięć nauki pod kątem poznania Pierwszej Przyczyny wszechświata. Miałoby to na celu doprowadzenie do powstania nowej, lepszej wersji naszej cywilizacji. Z uwagi na fakt, że ta Pierwsza Przyczyna wytworzyła tylko samo dobro, to powinno nastąpić zbadanie mechanizmów istnienia zła na świecie. Wywołanie przez essenceizm otwartej debaty opartej na zjawiskach, które ostatnio odkryła nauka, ma też na celu wzbogacić kierunki filozofii i teologii. Zatem essenceizm chce skłonić filozofów, teologów i ludzi wiary do większej aktywności w dyskusji nad podanymi problemami. Nawołuje też do zawieszenia poprzednich poglądów, aby otworzyć się na nowe wyzwania, które przynosi ze sobą XXI wiek.

Nawiązując do trzeciej książki o essenceizmie, czyli do opracowania pod tytułem: “Essenceizm 3 – Zło jest z tego świata”, przedstawię poniżej proces myślowy, który skłonił mnie do pewnego zwątpienia, czy ludzkość da sobie obecnie radę z doprowadzeniem świata do właściwego jego stanu, czyli do stanu dobra połączonego z całkowitym brakiem zła. Zacznę ten opis od nowego spojrzenia na skutki powstania zła opisane w Biblii. Ponieważ uważam ten biblijny opis za rodzaj przypowieści przedstawiającej fakt pojawienia się zła w naszym świecie, to należałoby dokonać rozszyfrowania jego symboliki. Zacznę od momentu, w którym rozpoczął się proces naprawy zniszczonej koncepcji idealnego świata, czyli proces zbawienia. Zaczęło się ono już od następnego pokolenia po Adamie i Ewie.

Abel, drugi syn Adama i Ewy, jest pierwszym, który zorientował się, że na nim spoczywa obowiązek naprawienia porażki swoich rodziców. Zrozumiał to na swój sposób, ofiarowując Bogu to, co miał najlepszego, a Bóg przyjął jego ofiarę. Wiedział, że musi usunąć Szatana z zajętej bezprawnie pozycji dominacji nad ludźmi. Niestety Szatan okazał się na tyle mocny, że mógł nakłonić Kaina do zabójstwa młodszego brata. Pomimo tej tragedii śmierć Abla nie poszła na marne. Szatan nie miał prawa zabierać życia niewinnemu człowiekowi. Właśnie dlatego ofiara Abla zapoczątkowała powstanie ścieżki pokoleniowej prowadzącej do możliwości narodzenia się na Ziemi Zbawiciela. Taka forma pokoleniowego wysiłku ludzkości była konieczna, aby mógł odrodzić się Syn Boży całkowicie uniezależniony od upadłej natury narzuconej nam w Ogrodzie Eden przez upadłego Archanioła Lucyfera. Właściwie rzeczywista ścieżka pokoleniowa prowadząca do narodzenia się Zbawiciela nie zaczęła się od samego Abla, ale od Seta, najmłodszego syna Adama i Ewy, który przejął jego misję. W przyszłości ta ścieżka połączyła koleje losu, wysiłki, a nawet poświęcenie życia wielu postaci centralnych Starego Testamentu, takich jak Noe, Sem, Abraham, Izaak, Jakub, Józef, Mojżesz, Jozue i wielu innych, w tym również kobiet, takich jak Sara, Rebeka czy Rachel. Przeszła ona zatem przez liczne pokolenia, składając się na historię narodu izraelskiego. Dzięki temu uzyskał on miano narodu wybranego. Myślę jednak, że nie był to wybór Boga, ale samych członków tego narodu, którzy czuli się odpowiedzialni za naprawę zła wyrządzonego Ojcu Niebieskiemu. W ten sposób można sobie wyobrazić miłość tych ludzi do Boga, którego opisali słowem „Jest” – Jahwe.

Jeśli chodzi o samo narodzenie się Syna Bożego, to praktycznie nie ma znaczenia, w jaki sposób zostało zapłodnione łono kobiety, to znaczy, kto mógł być ojcem narodzonego Zbawiciela. Chodziło raczej o to, aby odbyło się ono bez możliwości ingerencji Szatana w łono Marii, czyli niemożność zawłaszczenia przez niego osoby duchowej rodzącego się „Adama”, czyli Syna Bożego, który miał odrodzić świat należący do Boga. Przypominam, że Stwórca zawsze i niezmiennie daje od Siebie każdemu człowiekowi „tchnienie życia”, czyli czystą i wieczną osobę duchową.

Essenceizm po analizie skutków działalności ludzi w historii świata stwierdził, że we wszystkich innych przypadkach poza Jezusem Chrystusem, narodzenie się każdego z nas jest połączone z zawłaszczeniem naszej osoby duchowej przez Szatana. To rodzaj bezprawnego przejęcia przez upadłego Archanioła tego, czym obdarza nas Stwórca. Oznacza to dla nas faktyczne dziedziczenie zła od Szatana oraz wymuszoną przez niego kontrolę naszej osobowości w postaci upadłej natury. Prowadzi to do konkretnego postępowania ludzi wynikłego z panowania nad nimi upadłego Archanioła. Przykładem tego jest opisana powyżej historia Kaina, który nie mógł oprzeć się wpływowi zła w swoim postępowaniu. Zatem tylko ogromne poświęcenie uczestników opisanej w Biblii ścieżki pokoleniowej oczyściło ze zła łono Marii i utworzyło warunki do narodzenia się Syna Bożego.

Essenceizm, wychodząc z tych faktów, stwierdza, że podobnie musi się dokonać w historii nowożytnej. Są za to odpowiedzialne postacie Nowego Testamentu. Od ofiary Jezusa Chrystusa, czyli od początku naszej ery, trwa tworzenie się ścieżki pokoleniowej prowadzącej do oczyszczenia łona kobiety, z której może narodzić się kontynuator Jego dzieła. Jezus był tym sprawiedliwym „Ablem”, któremu Szatan nie miał prawa odebrać życie. Tak jak po śmierci Abla pojawiły się po Nim osoby świadome swojej misji, aby na Ziemi mógł narodzić się znów Syn Boży. Ich identyfikacja jest poza moimi możliwościami. Ja tylko zwracam uwagę na to, że takie osoby powinny istnieć.

Do człowieka mają dostęp aniołowie (ci dobrzy i ci źli). Być może mają go również osoby duchowe ludzi (tych dobrych i złych), którzy już przeżyli swoje życie fizyczne i są teraz w świecie duchowym. Ich wiedza dotycząca zbawienia nie jest może najwyższa, ale pewnie dużo lepsza niż nasza tu na Ziemi. Pewnie też większa od wiedzy na ten temat duchownych różnych wyznań. Zatem problem polega na zrozumieniu zbawienia przez ludzi żyjących w świecie fizycznym.

Pisałem w poprzednich opracowaniach, że postęp w zbawieniu świata dokonuje się dzięki współpracy ludzi i aniołów prowadzonych razem przez Zbawiciela. Z całą pewnością nie przeprowadza go Bóg, choć Opatrzność w formie Jego praw i zasad jest stałym drogowskazem dla działających na rzecz zbawienia mieszkańców Ziemi. Zatem wszystko zależy od zrozumienia, determinacji i mocy, jaką dysponują ludzie. Dobrze by było, żeby osoby z tak zwanym powołaniem duchowym, czyli duchowni, zdawali sobie z tego sprawę. Jeśli rzeczywiście pokochali Boga i czują Jego Serce, to powinni przyczynić się do pojawienia się na Ziemi Syna Bożego. Muszą się oczywiście zmierzyć z ogromnymi trudnościami tworzonymi na ich drodze przez Szatana.

Ten tekst napisałem w wyniku obserwacji zachowania się duchownych różnych wyznań. Niestety nie widzę oznak, żeby rozumieli oni swoją misję. Nadal bowiem czekają, aż Bóg sam dokona zbawienia i w ten sposób nauczają swoich wiernych. To dość smutna sytuacja. Stąd jestem pesymistą, co do możliwości dokonania zbawienia przez takich duchownych. Są oni bowiem zupełnie otumanieni przez Szatana i nie zdają sobie sprawy ze swojej słabości. Ten stan  zmusza mnie do stałego wyjaśniania ludziom, że tylko ich wysiłek, wsparty działaniem aniołów i Syna Bożego, może doprowadzić wszystkich do zbawienia, czyli usunięcia Szatana z naszego świata. Nie przesądzam na razie, czy to prowadzenie ze strony Syna Bożego i Jego świata duchowego będzie fizyczne, czy tylko duchowe. W każdym razie jest ona pewna, a zatem wszystko zależy od nas, żyjących obecnie na Ziemi.

We wszystkich rozdziałach tego opracowania staram się wyjaśnić oddziaływanie świata duchowego na naszą rzeczywistość. Proponuję różne scenariusze, nawet te futurologiczne czy wręcz fantastyczne, aby znaleźć metodę przywrócenia świata do stanu dobra zgodnego z koncepcją Stwórcy. Między innymi wielkie nadzieje wiążę z postępem nauki. Apeluję również o nieprzerywanie starań ze strony otwartych na zmiany myślicieli religijnych, aby zechcieli działać na rzecz współpracy między nauką a religią. Właśnie taką postawę proponuje essenceizm.

 

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”