Rozdział 3

Essenceizm a wizja wszechświata

Essenceizm próbuje opisać początek wszechświata, uwzględniając zarówno najnowsze odkrycia naukowe, jak i swoją najnowszą teorię kreacjonizmu. W obu wypadkach mój system odnosi się do stanu, w którym wszystko zaczęło się w niewyobrażalnym dla nas procesie. W tej sprawie nauka tworzy na razie różne hipotezy. Jedni astrofizycy są zdania, że czasoprzestrzeń powstała z początkowej osobliwości, a inni z przekształcenia czasoprzestrzeni kwantowej powstałej być może z zapadnięcia się poprzedniego wszechświata. Zatem jedni uważają, że wszechświat powstał z niczego, a inni, że jest kolejną formą przekształcających się nieskończenie wszechświatów.

Essenceizm ma swoją hipotezę na ten temat. Twierdzi bowiem, że najprawdopodobniej to zjawisko pochodzi z „wnętrza” sfery poza czasem i przestrzenią. Ta sfera jest zbyt trudna do zbadania obecnymi metodami naukowymi, gdyż nie jest związana bezpośrednio z czasoprzestrzenią wszechświata. Jednak według essenceizmu jej istnienie stanowi spójne rozwiązanie zagadki powstania wszechświata.

Począwszy od pierwszej połowy XX wieku, nauka użyła najnowszych zdobyczy techniki do zbadania początków istnienia kosmosu. Zauważyła, że najpierw pojawił się jakiś osobliwy impuls, który zapoczątkował zjawisko o nazwie Wielki Wybuch. To było wielkie odkrycie porównywalne z odkryciem kodu DNA. Analiza samego początku zaistnienia kosmosu trwa zresztą do dziś i choć nauka często „pręży muskuły”, głosząc, że zrozumiała tę początkową osobliwość, to skromność nakazuje powstrzymanie się od euforii.

Zarówno punkt widzenia nauki, jak i essenceizmu, przewiduje, że badane zjawisko było gwałtownym pojawieniem się nowej rzeczywistości. Według nauki tak zwana inflacja kosmologiczna spowodowała rozszerzenie się nieuchwytnego stanu rzeczywistości niosącego ze sobą całą energię wszechświata, czyli tę zwykłą i tę ciemną. Dokonało się to z prędkością przekraczającą znacznie prędkość światła i w czasie, który przebiegał inaczej niż jego obecny upływ. Nastąpiło bowiem rozciągnięcie jego przebiegu, które to zjawisko nazywamy inflacją czasową. Warto zatem dobrze zrozumieć to zdarzenie. Ponieważ przestrzeń rozszerzała się z szybkością dużo większą niż prędkość światła, to czas, zgodnie z teorią względności Einsteina, płynął proporcjonalnie wolniej, a właściwie prawie stał w miejscu. W tym stanie z jednego punktu zwanego osobliwością zrodziła się nagle bazowa forma wszechświata. Tak nauka tłumaczy opisywaną przez siebie wizję Wielkiego Wybuchu. Z jej punktu widzenia był on nieprawdopodobnie błyskawicznym rozszerzeniem się nieznanego nam „środowiska”. To rzeczywiście mogło wyglądać tak, jakby coś nagle powstało z niczego. Nic więc dziwnego, że fakt Wielkiego Wybuchu pozostaje wciąż poza naukowymi możliwościami badawczymi. Essenceizm potwierdza, że było to zdarzenie przekraczające dotychczasowe wyobrażenie ludzkości o powstaniu wszechświata. Określono je nawet jako swojego rodzaju wybuch, co wykreowało jego popularną nazwę: Big Bang.

Według essenceizmu mamy przed sobą do zbadania proces, który zaczął się w kompletnych ciemnościach. Symbolizują one stan poza czasem i przestrzenią wymykający się wszelkim instrumentom badawczym, którymi dysponuje nauka. Tak to wygląda graficznie:

Black

W niewyobrażalnie krótkim czasie w formie Wielkiego Wybuchu ten stan zmienił się w to:

Image_1_0

Mój system od początku bada stan poza czasem i przestrzenią. Ze swojej strony pragnie wesprzeć naukę, która może się zajmować jedynie zjawiskami dziejącymi się w czasoprzestrzeni wszechświata. Zatem essenceizm, bez konfliktu z wynikami badań naukowych, twierdzi, że w pewnym momencie z jednego punktu, będącego „oknem” między dwoma stanami rzeczywistości, nastąpił proces tworzenia się wszechświata. Obrazowo ten początkowy stan można sobie również wyobrazić jako nieprzeniknioną „kurtynę” oddzielającą sferę poza czasem i przestrzenią od czasoprzestrzeni powstającego kosmosu. To znaczy, że po „przyczynowej” stronie tej „kurtyny” mamy sferę poza czasem i przestrzenią, a po „skutkowej” tworzący się wszechświat. Fakt pojawienia się wspomnianej powyżej osobliwości można porównać do „dziurki od klucza” we „wrotach” między prezentowaną przez essenceizm sferą poza czasem i przestrzenią a powstającą czasoprzestrzenią wszechświata. To „okno” lub ta „dziurka od klucza” jest właśnie tym tajemniczym przejściem do nowej rzeczywistości zasługującym na nazwę osobliwość. To przejście musiało wyzwolić istniejące już wcześniej źródło energii, gdyż wszystko, co istnieje we wszechświecie, powstało z energii. Tu pojawia się fundamentalna różnica między teorią essenceizmu a teoriami czysto naukowymi. Większość naukowców wciąż twierdzi, że wszechświat powstał z niczego, podczas gdy essenceizm prezentuje źródło energii pochodzące od Pierwszej Przyczyny. Właśnie dlatego mój system stawia tezę o początkowej praenergii wywodzącej się z Bytu Pierwoistnego. Równocześnie to przejście dokonało się według konkretnych praw fizyki, zarówno tej zwykłej, jak i kwantowej. Zatem te prawa musiały istnieć już wcześniej. Essenceizm twierdzi, że ich źródłem, tak jak w przypadku praenergii, jest też Byt Pierwoistny istniejący w sferze poza czasem i przestrzenią. Można zatem powiedzieć, że przez nieskończenie mały „przesmyk” (osobliwość) Stwórca wlał do tworzącej się czasoprzestrzeni całą energię niezbędna do powstania wszechświata. Przypominam również, że według essenceizmu wszechświat „tkwi” w Bycie Pierwoistnym. Zatem nasz Stwórca wypełnia sobą cały stan poza czasem i przestrzenią, to znaczy wszystko poza „tkwiącym” w Nim wszechświatem.

W tej sprawie wielkie światowe religie, takie jak chrześcijaństwo czy islam, mają prosty przekaz: za stworzeniem wszechrzeczy stoi Bóg. Nadają Mu różne imiona, na przykład: Ojciec Niebieski, Allach czy po prostu Stwórca. Również essenceizm wskazuje na inteligentną przyczynę zaistnienia wszechświata. Mój system określa ją jako Byt Pierwoistny. Muszę jednak zaznaczyć, że według mnie przebieg powstania wszechświata przed i w momencie pojawienia się punktu osobliwości nie powinien być aktem wiary, ale wiedzą niebędącą w konflikcie z nauką.

Essenceizm w odróżnieniu od nauki zakłada istnienie Pierwszej Przyczyny związanej ze źródłową sferą poza czasem i przestrzenią. Dlatego celem mojego systemu jest wprowadzenie wiedzy o koniecznym jej udziale w powstaniu wszechświata. Oznacza to, że przed momentem Wielkiego Wybuchu uwzględnia istnienie jego źródła i to takiego, które trwało od nieskończenie wstecznej przeszłości. Innymi słowy oznacza to, że wszechświat ma swego Stwórcę, a właściwie wyłonił się z Niego. Jest tak, gdyż według essenceizmu Byt Pierwoistny wypełnia sobą cały stan poza czasem i przestrzenią, a Jego praenergia i prawa są z Nim zintegrowane, tworząc jedność z Jego Osobowością.

Pomimo odmiennego tłumaczenia powstania naszej rzeczywistości, essenceizm nie zakłada żadnego konfliktu z nauką, jakkolwiek określa ona zjawisko Wielkiego Wybuchu jako coś, co mogło powstać samo z siebie. Po prostu naukowcy nie mogą brać pod uwagę poglądu, że wszechświat ma swojego Stwórcę. Wciąż bowiem nie mają odpowiednich instrumentów badawczych, aby stwierdzić, czy to zjawisko dokonywało się samo z siebie, czy też było spowodowane działalnością Inteligentnej Pierwszej Przyczyny. Tym bardziej nie mają możliwości zbadać, czy ewentualny Stwórca działał z konkretnym planem wobec Swego dzieła. Tu tkwi zasadnicza różnica między interpretacją essenceizmu a tą naukową. Niestety twierdzenie nauki, że wszechświat powstał sam z siebie, upodabnia taką postawę do wiary religijnej, w której Bóg dokonał cudu i z niczego stworzył istniejący stan wszechrzeczy. Tymczasem essenceizm twierdzi niezmiennie, że Byt Pierwoistny ukształtował czasoprzestrzeń wszechświata z samego Siebie zgodnie ze Swoimi atrybutami. Inaczej mówiąc, dokonał tego ze Swej praenergii uformowanej przez tkwiące w Nim prawa, a dokładniej dzięki Swej Inteligencji, Woli i Uczuciowości, które są źródłem tych Praw.

Podsumowując powyższe, musimy stwierdzić, że w czasie Wielkiego Wybuchu nastąpiło nadzwyczajne rozciągnięcie czasu związane z gigantycznym rozszerzeniem się przestrzeni. W tak zdefiniowanym Wielkim Wybuchu mieliśmy od początku do czynienia z pojawianiem się praenergii i z towarzyszącymi jej prawami, które nią rządziły. Przywołane tu prawa i „tworzywo” w postaci praenergii nie mogły według essenceizmu pojawić się znikąd. Wszystko wskazuje na to, że stanowiły one atrybuty Bytu Pierwoistnego. Mówię o tym już teraz, w trakcie wyjaśniania powstawania wszechświata, gdyż nie godzę się z „fizycznym” opisem jego powstawania. Próbując pogodzić obie koncepcje, można skojarzyć praenergię będącą w dyspozycji Bytu Pierwoistnego z wszelką energią wszechświata z uwzględnieniem ciemnej energii i ciemnej materii. Można także połączyć źródłowe prawa pochodzące od wspomnianego Bytu Pierwoistnego z prawami fizyki, tej kwantowej i tej klasycznej oraz z zasadami astrofizyki teoretycznej.

Zatem każdy z nas ma do wyboru, czy wszechświat powstał przez przypadek, czy jako przemyślane dzieło Bytu Pierwoistnego. W tej drugiej koncepcji jako końcowy akt Jego dzieła pojawił się człowiek, który wciąż ocenia to, co się dokonało na początku.

Na razie nasza obecna wiedza nie daje jasnej odpowiedzi zarówno na przypadkowe powstanie wszechświata jak, i na planowe działanie Bytu Pierwoistnego. W takim razie stoimy przed wyborem:

tego:

Błysk Wielkiego Wybuchu

albo tego:

big-bang_2c_Architekt

 

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”