Rozdział 30

Przyszłościowa wizja wszechświata

W tym rozdziale będzie mowa o wieczności. Tym razem nie chodzi o to, by wyciągnąć wnioski dotyczące krótkiego życia fizycznego człowieka w porównaniu z wiecznym życiem w świecie duchowym. Oczywiście, gdyby wszyscy zrozumieli, ze są wieczni, a życie na Ziemi jest tylko krótkim acz niezbędnym czasem przygotowania do tej wieczności, to bardzo zmieniłoby to postawę życiową ludzi wobec ich codziennej aktywności.

Tym razem chodzi o wysiłki, co do przyszłości życia na planecie Ziemia. Dotyczy to dwóch problemów. W pierwszym z nich chodzi o wykorzystanie wszelkich możliwości, nie tylko tych naukowych, ale również religijnych, aby przypominać, że nasza planeta jest drogocennym, pięknym i doskonałym domem dla wszystkich jej mieszkańców. Dotyczy to tych, którzy żyją na niej teraz, jak i dla wszystkich pokoleń, czyli tych, które odeszły oraz tych, które pojawią się po nas.

Drugi problem dotyczy zjawiska, w którym z powodu zła marnujemy większą część ludzkiego czasu, pracy i możliwości intelektualnych. Zamiast tracić energię na różne formy zabezpieczania ludzkości przed złem, warto to zło po prostu usunąć z naszej planety. Przecież zaniechanie konfliktów, a nawet wojen, jest w życiowym interesie każdego z nas. Niestety, można sobie tylko pomarzyć, żeby w wyniku jakiegoś cudownego zdarzenia ludzie pokochali się wzajemnie, zaprzestali wszelkich złych działań i zaczęli żyć jak jedna wielka kochająca się rodzina.

To marzenie łączy się oczywiście ze zbawieniem ludzkości od zła. Gdyby ono nastąpiło, to nie byłaby potrzebna żadna armia, policja, więziennictwo czy sądy, a nawet zamki do drzwi. Ogromny procent ludzkiego potencjału mógłby zostać skierowany do tworzenia stanu, w którym wszyscy żyliby szczęśliwie na jednej planecie. Można byłoby sobie wówczas wyobrazić ogromy rozwój wiedzy umożliwiający dostatnie życie dla każdego mieszkańca Ziemi. Moglibyśmy przechodzić szczęśliwie nasze ziemskie życie bez cierpienia bólu z powodu zła, a przede wszystkim mając czas na rozwój osobisty, który prowadziłby każdego do doskonałości osobistej. Dzięki temu można byłoby w całkowicie skuteczny i pewny sposób przejść do przyszłego wiecznego życia.

Essenceizm od początku głosi, że przed każdym człowiekiem stoi perspektywa wiecznego życia po zakończeniu tego ziemskiego. Warto skorzystać z tej krótkiej ziemskiej egzystencji, aby przygotować się do tej ważniejszej, nieskończonej części naszego życia.

Miejscem tej przyszłości jest świat duchowy, czyli sfera poza czasem i przestrzenią, która jest nieskończonym „miejscem” przygotowanym dla nas przez mądrego Stwórcę. Dlatego chrześcijaństwo nazywa Go Ojcem Niebieskim. Moglibyśmy wówczas stać się obywatelami bezkresnego kosmosu, w którym może istnieć wiele planet podobnych do Ziemi, czyli posiadających cywilizacje ludzkie. Jeśli na nich będą żyć ludzie tacy sami jak my, to wówczas zrozumiemy sens istnienia nie tylko jednej wielkiej rodziny ziemskiej, ale również kosmicznej. Wszystkie bowiem cywilizacje w kosmosie mogłyby za pośrednictwem świata duchowego złączyć się w jedną wspólnotę i razem zarządzać wszechświatem. Spowodowałoby to gigantyczny rozwój nauki i techniki. Prowadziłoby to do tego, że moglibyśmy po pewnym czasie opanować wszelkie zdarzenia w kosmosie, łącznie z kontrolą powstawania galaktyk, czarnych dziur i jakichkolwiek przemian w jego przestrzeni. Moglibyśmy również zapanować nad ciemną energią i ciemną materią, zmieniając strukturę kosmosu po naszej myśli. Przed następcami Stwórcy nie byłoby żadnych przeszkód.

To, o czym piszę, nie jest tylko jakimś utopijnym marzeniem. Ustanowienie jednej wielkiej rodziny kosmicznej od początku było celem Stwórcy podczas kształtowania bezkresnego wszechświata. Celem tym było także uczynienie ludzi Jego prawdziwymi następcami i reprezentantami w całym wszechświecie. Wygląda na to, że Stwórca przygotował dla nas kosmos w surowej formie. Zrobił to dlatego, aby dać nam możliwość jego modyfikacji i dokonywania przemian, czyli udoskonalenia tej gigantycznej struktury po naszej myśli. Byt Pierwoistny tworzy wszystko na wieczność. My, jako jego spadkobiercy, moglibyśmy kontynuować również na wieczność stały rozwój kosmosu, czyniąc w nim korzystne dla nas przemiany. Byłoby to trochę tak, jak to robią artyści, tworząc w nieskończoność nowe wizje rzeczywistości, zgodne z ich natchnieniem twórczym. Doskonali ludzie obdarzeni odziedziczonym od Stwórcy intelektem, wolą i uczuciowością mogliby stale rozwijać wszechświat, tak jak to robimy w naszym codziennym życiu. Tak właśnie, według essenceizmu, rysuje się przyszłość, jeśli dzięki przeprowadzeniu zbawienia ludzie wrócą do przynależnej im „normalności”, czyli będą kształtować wszechświat zgodnie z koncepcją Stwórcy.

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”