Rozdział 30

Ostatnie Dni i koniec świata

Według essenceizmu w sensie dosłownym nigdy nie nastąpią takie zdarzenia jak koniec świata w formie literalnej zagłady ludzkości czy totalne zniszczenie fizycznego świata, których miałby dokonać sam Stwórca. Właśnie taką rolę przypisują Mu niektóre wyznania religijne, dołączając do Jego aktywności funkcję Sędziego, który ma osądzić całą ludzkość. Warto jednak uwzględnić fakt, że nie po to Bóg stworzył prawa natury, aby potem Samemu je łamać. Konkretnie mówiąc, nie po to powołał do życia nasz świat, aby go potem zniszczyć. Przecież tworząc środowisko do życia dla Swoich dzieci, nie przewidywał ich upadku ani nie miał w Swoich planach obecnego zła. Bóg jest wieczny, a więc Jego dzieła powinny być również wieczne, bez względu na to, jak zachowują się ludzie. Na szczęście takie zdarzenie jak literalny koniec świata dokonane przez samego Stwórcę nie powinno mieć miejsca, a ci, którzy tak twierdzą, tworzą boga wyimaginowanego.

Zapoczątkowany idealny świat został zniszczony przez Archanioła i pierwszych ludzi nie fizycznie, lecz duchowo. Rozegrało się to bez żadnych kataklizmów fizycznych, a więc naprawa zniszczeń powinna także nastąpić przez przemianę duchową. Ta naprawa oznacza zbawienie, a ściślej przywrócenie świata do stanu pierwotnie przewidzianego przez Stwórcę. Czas zakończenia tego procesu można nazwać Ostatnimi Dniami będącymi końcem istnienia złej cywilizacji.

Koniec świata najczęściej jest kojarzony z Sądem Ostatecznym i ze straszliwymi karami dla tak zwanych grzeszników. Mam nadzieję, że moją opinię o tym, że tak nie będzie, wybaczą mi ci wszyscy, którzy wierzą, że najgorsi z nas za swoje złe życie i liczne grzechy „sprawiedliwie” trafią na wieczne męki do piekła (do takiego w świecie duchowym). Miałaby to być słuszna kara dla wszelkich winowajców. Polegałaby ona nie tylko na niekończącym się cierpieniu, ale również na ostatecznym oddzieleniu ukaranego człowieka od Boga. Wierzą w to przedstawiciele wielu religii i straszą tym zjawiskiem całą ludzkość. Źródłem takiego myślenia jest poczucie sprawiedliwości lub nawet satysfakcja płynąca z przekonania, że złe czyny muszą zostać ukarane w rodzaju: „obyś się smażył na wieki w piekle!”. Warto się jednak zastanowić, czy tak naprawdę ma wyglądać dziejowa sprawiedliwość przygotowana przez Stwórcę? Zapewniam wszystkich, że nie jest to punkt widzenia Boga, dlatego że piekło nie może być wieczne. Nie biorę też pod uwagę twierdzenia, że brak strachu przed wieczną karą jest bardzo „niepedagogiczny”. Przypominam więc, że zło powinno zostać rozliczone na Ziemi przez sądy mogące decydować o karach wobec czyniących zło.

Bez wątpienia likwidacja zła i doprowadzenie do końca naszej upadłej cywilizacji jest zadaniem dla nas – ludzi żyjących na Ziemi i w świecie duchowym. Jest tak dlatego, że to my uczestniczyliśmy w tworzeniu zła, tylko my je znamy i tylko my, w przeciwieństwie do Boga, powinniśmy wziąć odpowiedzialność za jego likwidację. W największym stopniu może nam w tym pomóc Zbawiciel. W pewnym ograniczonym zakresie możemy również liczyć na wsparcie ze strony aniołów, ale klucz do zbawienia spoczywa w ludzkich rękach. Tego powinny nauczać wszystkie religie świata.

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”