Rozdział 27

Logiczna analiza rzeczywistości

Ponieważ przyjąłem metodę analizy rzeczywistości wzorowaną na sposobie pracy naukowców, to muszę robić to w sposób jasny, klarowny i logiczny. W tej metodzie podaję najpierw założenie, potem stawiam tezę, a w końcu przeprowadzam dowód. W ten sposób postępuję poniżej wobec wyznaczonego sobie zadania.

Moje założenie wychodzi z fundamentalnej zasady, że źródłem wszystkiego jest Sprawczy Byt Pierwoistny. Powinien On być Absolutem, Doskonałością, Dobrem i Prapoczątkiem wszystkiego, czyli Pierwszą Przyczyną. W tym założeniu istnieje On od zawsze, czyli od nieskończoności i będzie też trwał wiecznie, czyli w nieskończoność. W trakcie przeprowadzanego dowodu sprawdzam każdy pogląd, teorię czy twierdzenie w odniesieniu do zaprezentowanych przymiotów Bytu Pierwoistnego utożsamianego w moim opracowaniu z pojęciem Boga-Stwórcy. W oparciu o tak określoną wiedzę analizuję rzeczywistość wszechrzeczy, aby zrozumieć, na ile moja koncepcja jest zgodna z osiągnięciami nauki.

Powyższe założenie jest niezbędne, aby udowodnić moją podstawową tezę, że taki określony Byt Pierwoistny stworzył wszystko we wszechświecie, łącznie z nami. Dokonał tego według Swojej koncepcji, co w przypadku człowieka można ująć jako stworzenie na Jego obraz i podobieństwo. W wyniku przeprowadzonej analizy przedstawiam w tym opracowaniu jak najbardziej obiektywny obraz Boga, człowieka i naszego wszechświata.

Podstawową rzeczą na drodze zrozumienia, kim powinien być ten „czysty” Byt Pierwoistny, jest „oczyszczenie” Go z wszelkich naleciałości nadanych Mu przez różne religie w ciągu wielu wieków ich istnienia. Dziś coraz trudniej pozostawać przy wierze, że Ojciec Niebieski siedzi nad chmurami na złotym tronie, a wkoło aniołowie grają mu na trąbach i śpiewają hymny pochwalne na Jego cześć.

Coraz trudniej da się też obronić wizja Boga jako przebywającego gdzieś w nieokreślonych Niebiosach i czekającego na nas ze Swoim Sądem Ostatecznym, którym może nas w każdej chwili zaskoczyć. Niestety taki Bóg istniejący ponad nami, to znaczy patrzący na nas z góry, jest wciąż wiarygodny dla ogromnej rzeszy wiernych należących do największych religii światowych. Na domiar złego praktyczna działalność większości religii wygląda w naszych czasach na bardzo słabą i zacofaną. Prezentują one Boga jako uczestnika naszego upadłego świata, wszystkowidzącego Obserwatora ingerującego w nasze codzienne życie, rozdającego na lewo i prawo łaski swoim wiernym wyznawcom oraz przeznaczającego ciężkie kary dla grzeszników. Wielu przywódców, nie tylko religijnych, szafuje wciąż deklaracjami o swej działalności zgodnej z Wolą Boga lub w oparciu o Jego prowadzenie, a nawet polecenia. To znaczy, że według chrześcijan, muzułmanów i żydów „ich” Bóg zaangażowany jest w sprawy naszej ziemskiej społeczności. To wszystko pokazuje Stwórcę wszechświata jako postać uwikłaną w nasze złe życie i funkcjonującego w tym samym miejscu, co twórca zła i naszej złej cywilizacji.

Muszę wyraźnie stwierdzić na podstawie przyjętych założeń, że opisane powyżej postrzeganie Boga jest niewłaściwe. Stwórca jest Bogiem nieznającym zła, niemającym nic wspólnego z jego powstaniem, a na dodatek nieingerującym bezpośrednio w zły świat pozostający pod kontrolą Szatana.

Takiego „czystego” Boga przedstawiłem szczegółowo w pierwszych siedmiu rozdziałach mojej książki „Dotyk wieczności”, a prawdziwego człowieka stworzonego na Jego obraz i podobieństwo – w kolejnych trzech. W dalszych pięciu rozdziałach przeanalizowałem problem zła w naszym świecie oraz opisałem jego twórcę, wspomnianego powyżej Szatana. Starałem się to robić w sposób jak najbardziej zbliżony do analiz naukowych. Szczególnie w tych ostatnich pięciu rozdziałach starałem się udowodnić, że Bóg nie zna zła i nie uczestniczy w życiu naszego upadłego świata. Oczywiście musiałem też wytłumaczyć, co to jest Opatrzność Boża, którą nazywam pośrednią obecnością Boga w społeczeństwie ludzkim. W kolejnych rozdziałach o Jezusie Chrystusie i o zbawieniu starałem się wykazać pośrednie uczestnictwo Boga w przebiegu historii ludzkości. Doszedłem w tej analizie aż do czasów współczesnych, przedstawiając równocześnie świat duchowy, zasady jego istnienia, funkcje i konflikty. Starałem się także przedstawić pewną wizję naszego wiecznego duchowego życia po śmierci fizycznej. Wciąż prezentowałem Boga jako Ojca Niebieskiego, a nas jako Jego dzieci. Oczywiście wskazywałem na aktualną niemożność ustanowienia świata idealnego, czyli Królestwa Niebieskiego. Cały czas dążyłem do tego, aby z tych analiz powstał prawdziwy obraz naszego Stwórcy, tożsamy z przyjętymi założeniami.

Z tego wszystkiego wynikało, że Bóg nie jest wobec ludzkości „policjantem” czy „dozorcą” ani nawet obserwatorem naszego życia w upadłym świecie.

Wykazałem, że jest On przede wszystkim naszą Ostoją i odwiecznym Źródłem praw, dobra i miłości. To On jest tą Doskonałością, do której zdążamy i którą kiedyś osiągniemy. To On jest twórcą ideału, który osiągną kiedyś wszyscy ludzie. To On jest tym, który już dawno przygotował dla nas świat prawdziwej miłości, dobra i piękna. Właśnie na tym polegało Jego główne zadanie jako Ojca Niebieskiego i Stwórcy wszechrzeczy.

Możemy sobie oczywiście tworzyć różnych „bogów”, ale w rzeczywistości mamy tylko tego Jednego. Warto Go pokazać w prawdziwym świetle i zgodnie z Rzeczywistością, zwaną inaczej Prawdą, pisaną przez duże ”P”. Robię to w całym tym opracowaniu.

 

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”