Rozdział 24

Ograniczone możliwości społeczne

Najpierw moje doświadczenia…

Byłem świadkiem, jak funkcjonują różne religie.

Widziałem na własne oczy, jak niełatwe, a nawet niewykonalne jest pozbycie się niewłaściwych poglądów. Przekonałem się w dyskusjach z różnymi wyznaniami, jak niebywale trudne jest zrozumienie, że Bóg nie zna zła. Widziałem, jak inni nie mogli zaakceptować, że Bóg sam nie zbawi świata. Zauważyłem też, że zło ma się dobrze w naszym świecie... Widziałem także, jak upada religia…

Obserwowałem też, co robią biznesmeni…

To w ich działaniu miesza się dobro ze złem, na nieszczęście na korzyść tego drugiego. W biznesie, bardziej niż gdzie indziej, wychodzą na wierzch wszelkie cechy upadłej natury ludzkiej. Ta dziedzina cywilizacji obciążona jest tak zwanym grzechem pierworodnym chciwości, pazerności, egoizmu i kłamstwa. W sprawie naprawy świata nie można na nich liczyć, choć wielu z nich to ludzie o wielu talentach, ale nie tych, które by pomogły ludzkości.

Teraz politycy…

To oni wciąż walczą o władzę nad ludźmi. Skoro Szatan robi to samo co oni, to byłby idiotą, gdyby nie posługiwał się tymi ludźmi. A on idiotą na pewno nie jest. Polityczni decydenci pragnący władzy tworzą od wieków różne formy rządów, krwawe reżimy, totalitaryzmy, i to w każdym zakątku Ziemi. Używają wyróżniających ich tytułów, takich jak faraonowie, cesarze, królowie, prezydenci, pierwsi sekretarze, szefowie partii. Są zatem ludźmi podtrzymującymi zły stan naszego świata. Na nich ludzkość nie może liczyć, choćby dawała im wsparcie i przyznawała Pokojowe Nagrody Nobla. Ciekawe… Prawda…?

Następnie naukowcy…

To ludzie najbardziej pragnący lepszego jutra, pełni energii w odkrywaniu nowych przestrzeni dla rozwoju cywilizacji. Tych najtrudniej skaptować „rogatemu”. Niestety, łatwo są wykorzystywani przez polityków, biznesmanów i finansujące ich instytucje. Wiem, że naukowcy robią więcej dobra niż zła, w czym odróżniają się od polityków i biznesmenów, ale sami też nie są niewiniątkami. Niech dalej działają, ale na zbawianiu świata kiepsko się znają…

Aż w końcu ludzie wiary…

To bolesne, ale na nich naprawdę nie można liczyć. To ci, którzy zdaniem Jezusa Chrystusa prześladowali proroków, świętych i Jego samego. Mają oczy, a nie widzą, mają uszy, a nie słyszą, mają rozum, a nie mogą pojąć źródła zła. Szkoda, że te słowa Zbawiciela są takie trafne. Widać od wieków, jak judaizm, chrześcijaństwo i islam próbują uciszyć wszelkimi możliwymi metodami tych, którzy wskazują na realną potęgę Szatana. Szkodliwość takiego postępowania jest ewidentna, bowiem jego pozycja i siła, niewłaściwie rozpoznawana przez te religie, gwarantuje mu wciąż dominującą pozycję wobec ludzkości. Można nawet przyjąć, że te religie działają na korzyść Szatana, co wzbudza podejrzenie, że są one zdominowane przez niego, podobnie jak świat polityki i biznesu. Jeżeli obok polityków i biznesmenów również religie sprzyjają Szatanowi, to przyszłość ludzkości należy widzieć w czarnych barwach.

Szkoda, że tak się układa pesymistyczny scenariusz…

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”