Rozdział 22

Zaduma nad historią zbawienia

Obserwując wysiłki wybitnych postaci prowadzące do ustanowienia lepszego świata, można wyciągnąć wniosek, że dokonywały go osoby, które w jakiś sposób nabyły wiedzę, że trzeba to zrobić.  Mowa tu o takich osobach, jak Mojżesz, Konfucjusz, Budda, Mahomet, a przede wszystkim Jezus Chrystus. Powstaje jednak pytanie, dlaczego tak trudno zdobywali posłuch, szczególnie we wczesnym okresie swej działalności? Następne pytanie brzmi: jak to się stało, że jednak w końcu ludzie zaakceptowali ich nauki? Z przebiegu historii widać, że te postacie religijne miały wiele trudności, by móc wykazać swoje racje. W obecnych czasach, gdy już zdobyły trwały autorytet, ich determinacja mająca zbawić ludzkość została zastąpiona pasywnym czekaniem na ich ewentualny powrót. Obecnie widać, że świat, jak był zły, tak dalej nim jest. Nic dziwnego, że w sercach ludzi może pojawić się pesymizm.

Warto zatem zdać sobie sprawę z pewnych faktów.

Po pierwsze, skąd wzięła się u tych osób wola, czy wręcz gotowość oddania życia, aby zaangażować się w proces naprawy zastanej przez nich rzeczywistości?

Po drugie, skąd zdobyli wiedzę, jaki powinien być nasz świat i w jaki sposób tę wiedzę zastosować?

Po trzecie, dlaczego najczęściej sprzeciwiali się już istniejącym w społeczeństwie instytucjom religijnym?

Po czwarte, jak to się stało, że ich rewolucyjne nauki zostały przez ich następców dość szybko przetworzone w pełne dogmatów ideologie obecnych religii.

Essenceizm uznał między innymi za konieczne zbadanie wielu zdarzeń związanych z powstawaniem religii. Na przykład zbadał aktywność Mojżesza, który przeciwstawił się panującej religii w Egipcie, wysiłki Buddy, który zanegował panujący braminizm, a także nauki Jezusa, który działał w opozycji wobec religii panującej w ówczesnym Izraelu. Ponownie zajął się losem różnych proroków i ludzi wielkiej wiary, których dopiero po długim okresie prześladowań i męczeństwa ogłoszono świętymi. Przeanalizował też losy samotnych reformatorów religijnych, o których prawie całkiem zapomniano. Dzięki temu mój system mógł na nowo przyjrzeć się historii religii, by lepiej zrozumieć przebieg procesu zbawienia. Wobec tego essenceizm twierdzi, że proces przemian religijnych nie odbywał się w wyniku codziennej działalności istniejących organizacji religijnych, ale w wyniku „buntowniczych” działań wybitnych postaci, które zauważyły, że zastane przez nich religie nie działają na rzecz zbawienia świata. Najczęściej ich przywódcy wybierają pasywny stan trwania. Zwykle starają się o akceptację aktualnej władzy, nawet tej totalitarnej.

Wspomniane poprzednio postacie z reguły głosiły, że z tym światem jest coś nie tak. Czuły bowiem, że życie na Ziemi powinno być dobre i szczęśliwe. Zastawszy zły stan świata, próbowały pokazać, jaki on powinien być. Pozostaje wciąż pytanie, czy były wystarczająco wiarygodne. Religie, które pojawiły się w wyniku ich działalności, głoszą, że realizują ich plan, czyli dziedziczą ich misję zbawienia. Niestety, tak nie jest.

Essenceizm zdecydowanie twierdzi, że Bóg nie posyłał nikogo w celu zbawienia świata. Takie postawienie sprawy może być szokiem dla religii, szczególnie tych, które nazywamy objawionymi. Mój system wyjaśnia, że Byt Pierwoistny, będąc doskonałym Stwórcą, już na początku wydał z Siebie doskonale dopracowaną koncepcję wszechświata. Potem, zgodnie ze Swoim planem, przekazał ją do realizacji stworzonym przez Siebie ludziom. Ze strony Stwórcy, z uwagi na Jego doskonałość, nie został popełniony żaden błąd, a więc nie ma On potrzeby naprawiać Swoich dokonań. Po przekazaniu ludziom dzieła stworzenia, mieli oni dalej go rozwijać. A zatem problemem polega tylko na tym, by ludzie prawidłowo zrozumieli koncepcję dzieła, które On wdrożył. Otrzymaliśmy bowiem wszelkie niezbędne instrumenty, aby doprowadzić świat do stanu, w którym będziemy nad nim w pełni panować i rozwijać tak, aby uszczęśliwiał każdego człowieka.

Dlatego obecna sytuacja ludzkości bardziej napawa pesymizmem niż optymizmem. Stanowcze wysiłki pojedynczych osób natchnionych ideą zbawienia wciąż nie doczekały się skutecznej realizacji pomimo upływu tysięcy lat historii naszej cywilizacji. Jeszcze raz przypomnę ogromne wysiłki Jezusa Chrystusa oraz ofiarę z Jego życia, które zewnętrznie nie zmieniły naszej cywilizacji. Świat jak był zły, tak wciąż jest zły. Nie nastąpiło bowiem zażegnanie konfliktów, przestępstw, niesprawiedliwości i tych wszystkich zjawisk, które wciąż powodują cierpienia miliardów mieszkańców naszego globu. Jeżeli Jemu się nie udało, to w końcu komu może się udać? Trudno się zatem dziwić, że w sprawie zbawienia świata pojawił się filozoficzny pesymizm. Z uwagi na to essenceizm poszukuje alternatywnego rozwiązania tego trudnego problemu, skoro ludzkość nie potrafiła sobie aż dotąd z nim poradzić. Właśnie to opracowanie ma przekazać ludziom pewną nadzieję na lepszy świat.

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”