Rozdział 15

Miłość i nienawiść

Jeżeli miłość jest siłą wynikającą z działania Serca Boga i to ona doprowadziła do stworzenia ludzi i powstania wszechświata, to należałoby oczekiwać, że powinna być główną siłą oraz uczuciem kierującym ludzkim zachowaniem. Jednak analizując zachowanie ludzi w trakcie rozwoju cywilizacji, dostrzegamy niestety inne, dość powszechne uczucie sprzeczne z miłością. Chodzi o nienawiść. To nie jest zwykłe uczucie, ale zjawisko, którego nie zawaham się nazwać siłą. Pcha ona ludzi do najstraszniejszych zbrodni. Jej geneza musi sięgać najdawniejszych dziejów ludzkości. Analitycy Biblii zwracają uwagę, że znajduje się w niej jeden z najstarszych opisów zbrodni wynikłej z nienawiści. Faktycznie, zabójstwo Abla przez Kaina jest dość klarownym przykładem tego zjawiska. Niby wzięło się z zazdrości o fakt, że Bóg przyjął ofiarę Abla, a nie przyjął ofiary Kaina. Tymczasem najważniejszym faktem było to, że zło opanowało Kaina do tego stopnia, iż nie posłuchał nawet ostrzeżenia od Boga. To zło, zgodnie z tymi analizami, miało charakter osobowy. Chodzi oczywiście o Szatana. Choćby traktować tę historię tylko symbolicznie, to skupiając się na jej wydźwięku edukacyjnym, należy stwierdzić, że nienawiść towarzyszy nam od pierwszych chwil istnienia ludzkości. Jest tak dlatego, że ma ona swe źródło w naszej upadłej naturze odziedziczonej od Szatana.

Wszczepienie w nas upadłej natury przez Szatana spowodowało, że jego uczucia, które powstały w chwili upadku, stale penetrują nasze osobowości. To zjawisko, niestety w sposób negatywny, upodabnia się do działania Opatrzności Bożej, za sprawą której przymioty Stwórcy w formie pierwotnej natury wszczepiają się do osobowości poszczególnego człowieka. Tę zasadę przejął nielegalnie Archanioł Lucyfer, który jako wychowawca pierwszych ludzi miał na nich wpływ na samym początku ich rozwoju. Po jego dewiacji cechy jego przemienionej osobowości w formie upadłej natury zostały nam wszczepione, tak jak miało to miejsce w przypadku natury pierwotnej.

Można przyjąć, że nienawiść jest skutkiem odwrócenia właściwego kierunku miłości. Stała się ona siłą, gdy przejęła moc od najważniejszej siły, jaką dysponuje człowiek, czyli od siły miłości. Niestety, odwrócenie jej właściwego kierunku zachowuje nadal jej moc. Nienawiść jakby zastępuje miłość u zawładniętego nią człowieka, powodując głębokie zniszczenie jego osobowości. Potrafi go też całkowicie opanować, albo inaczej – otumanić.

Najbardziej dziwi zachowanie chrześcijan, którzy powinni wprowadzać w życie jedną z najważniejszych wskazówek Jezusa Chrystusa dotyczącej miłowania nieprzyjaciół. Wiele zjawisk w chrześcijańskiej sferze kulturowej wskazuje na to, że wbrew Jego nauce dochodzi do nienawiści wobec przeciwników społecznych, narodowościowych czy politycznych. Choć robią to też wyznawcy innych religii, to w tym miejscu podaję jedną z definicji złego człowieka ze sfery chrześcijańskiej. Jest nim ten, kto zna nauki Jezusa, a mimo to je łamie, tworząc przy tym własne zdegenerowane tłumaczenie swego postępowania. Szkoda, że tak duży odsetek chrześcijan odpowiada tej definicji. Tym wszystkim, którzy tak postępują, przypominam twierdzenie Syna Bożego, że taka osoba ma za swego pana „księcia tego świata” – Szatana.

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”