Rozdział 12

Zło kontra dobro

W poprzednich opracowaniach essenceizmu zostało wykazane, że Stwórca powinien być Absolutem tworzącym tylko samo dobro, piękno i miłość oraz być źródłem doskonałej inteligencji i mądrości. Zatem dobro jest trwałym stanem Bytu Pierwoistnego, jedynym, w jakim On istnieje. Z tego wynika logiczny wniosek, że gdyby obdarzony wymienionymi powyżej atrybutami Bóg stworzył wszechświat, to nie mogłoby być w nim miejsca na zło. Dlatego znane nam zło nie mogło nigdy istnieć zarówno w Jego Osobowości, jak i w koncepcji wszechświata. Taki absolutny i doskonały Byt Pierwoistny nie mógłby po prostu go stworzyć, a więc nie ma z nim nic wspólnego.

Wychodząc jeszcze dalej z podstawowych przymiotów Bytu Pierwoistnego, należy stwierdzić, że zło powstało zupełnie poza istniejącymi w Nim zasadami i prawem. Nie mogło ono dotrzeć do Niego jako poznawalne zjawisko. Co więcej, Bóg nie tylko nigdy nie przyjął zła jako jakiegoś rzeczywistego stanu, ale również nie zna go obecnie. Po prostu go nie poznał i nigdy nie pozna. Takie twierdzenie poważnie zmienia wyobrażenie większości religii o wszechwiedzącym Bogu. Tymczasem, dzięki zupełnemu odseparowaniu zła od Osobowości Bytu Pierwoistnego, uzyskujemy „czystego” Stwórcę, to znaczy absolutnie dobrego i doskonałego Ojca Niebieskiego. Niestety ludzie od wieków modyfikują Boga na swój sposób, choć najczęściej nie mają pojęcia, kim On naprawdę jest.

Dlatego jeszcze raz należy wyjaśnić, co to jest zło. Na pewno jest to odejście od dobra. W oparciu o analizy pierwoistnej rzeczywistości, która przypisywana jest dziełu Stwórcy, można najkrócej zdefiniować zło jako to, czego nie powinno w ogóle być, ani w Nim, ani w Jego wszechstworzeniu. W tym wypadku nie chodzi o to, aby osłabić wszechmoc Bytu Pierwoistnego oraz Jego wszechwiedzę. Gdyby Bóg przewidywał zło, od tego momentu byłoby ono Mu znane, a więc byłoby częścią Jego Świadomości. Tak jednak nie może być. Zło to specjalny wyjątek. To nie jest zwykła jakość czy zjawisko, jakich jest wiele we wszechstworzeniu. To rodzaj antyrzeczywistości, czyli osobliwość będąca absolutnie poza Bogiem, czyli stan nieistniejący dla Niego. Wiem, że wielu ludzi ma bardzo ubogie pojęcie o Bogu i o Jego przymiotach. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że Byt Pierwoistny istnieje poza czasem i przestrzenią, podczas gdy nasze oceny wynikają z pozycji istnienia w czasoprzestrzeni. To stwarza sytuację, że nasz punkt widzenia może być zupełnie inny niż Jego.

Poza tym nasze obecne zrozumienie Boga nie wynika tylko z kształtowanej od wieków wiary, ale jest także efektem naszej subiektywnej oceny wynikającej z faktu, że zło jest częścią ludzkiej egzystencji. Nasza uszkodzona przez zło osobowość, czyli nasza zniszczona przez zło upadła natura, „nauczyła” nas takiego obrazu Boga, w którym obciąża się Go znajomością zła. W ten sposób podświadomie przyjmujemy zły punkt widzenia uniemożliwiający nam prawidłową Jego ocenę. Ten niewłaściwy punkt widzenia główne religie monoteistyczne odziedziczyły od stwierdzenia biblijnego Węża, że jeśli Adam i Ewa go posłuchają, to tak jak Bóg będą znali dobro i zło. Niestety, było to kłamstwo. Główny krytyk Szatana, Jezus Chrystus, uznał bowiem, że ten wróg ludzkości od początku był kłamcą i w ogóle nie ma w nim prawdy. Powyższe stwierdzania zaczerpnąłem z Księgi Rodzaju 3, 5-6 oraz z Ewangelii św. Jana 8,44.

Aby zbadać istnienie zła, przeanalizowałem nie tylko Biblię, ale również Koran, przeczytałem opracowania ksiąg Wedy, przejrzałem Tipitakę oraz szereg innych uznanych ksiąg religijnych, takich jak W świetle Prawdy, Zasada Boża, Księga Wiedzy, Księga Urantii, a nawet orędzie Sai Baba mówi do Zachodu. Zorientowałem się, że w tych księgach zło jest najczęściej traktowane jako obcość, jako coś negatywnie obciążającego naszą osobowość, coś niechcianego w naszym życiu. Ogólnie można streścić zamieszczone tam analizy zła jako odejście od dobra.

Wszystkie powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga. Oznacza to, że nie ma Go również w naszej obecnej rzeczywistości na Ziemi. To twierdzenie jest bardzo podobne do tego, które głoszą ateiści. Jednak w moim opracowaniu chodzi tylko o nieobecność Boga w złym środowisku naszej Ziemi, a nie w ogóle. Essenceizm zdecydowanie twierdzi, że musi On istnieć w sferze poza czasem i przestrzenią. Wielu wyznawców różnych religii zapytanych, gdzie znajduje się Bóg, odpowiada, że jest wszędzie. Gdy jednak dopytać ich, czy jest również w piekle, to otrzymujemy odpowiedź, że Go tam nie może być. Jest tak dlatego, że ci wyznawcy traktują piekło jako coś istniejącego poza Bogiem. W ich ocenie piekło jest miejscem, w którym panuje Szatan. Jednak gdy połączyć to przekonanie z twierdzeniami Jezusa Chrystusa, że Szatan jest „panem tego świata”, to otrzymamy mało popularny wniosek, że nasza Ziemia jest piekłem. Jezus zatem, jako religijny autorytet, sugeruje pośrednio, że na Ziemi nie ma Boga, co jest o tyle prawdopodobne, że pokrywa się z naszymi codziennymi doświadczeniami.

W świecie pełnym zła, w którym miliardy ludzi cierpią z powodu niesprawiedliwości, chorób, krzywd, wojen i innych nieszczęść, nie może być obecny Ktoś, kto jest absolutnie dobry. W świecie „Hitlerów”, „Stalinów” i tym podobnych zbrodniarzy, których obecność wskazuje na powszechność Zła (pisanego dużą i małą literą), nie może istnieć Stwórca przeznaczonego nam Królestwa Niebieskiego, czyli doskonałego świata. Stan naszej rzeczywistości wskazuje raczej na obecność antyboga, czyli bytu zupełnie Mu przeciwnego, zwanego Szatanem. Dokładniej ten temat omawiam w moich książkach o essenceizmie oraz na stronach internetowych www.istota.net i www.essenceizm.pl.

Zatem zdecydowanie uważam, że w naszym świecie nie ma miejsca dla absolutnie dobrego Boga. Właśnie dlatego, że Bóg nie zna zła, pojawił się ktoś taki, jak Jezus Chrystus. To On, gdy poznał zło, mógł nam wytłumaczyć, czym ono jest. Stale powtarzał, że ma dawać świadectwo prawdzie, czyli wyjaśniać istnienie absolutnie dobrego Boga. Chciał pobudzić naszą pierwotną naturę, która stanowi dobrą stronę naszej osobowości. Uczył nas, jak kierując się nią, postępować właściwie. Dzięki Niemu i pierwotnej naturze mamy szansę odróżnić dobro od zła. Większość ludzi odczuwa stan naszego świata jako permanentną walkę między dobrem a złem. Według essenceizmu taka jest właśnie nasza rzeczywistość.

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”