Wiedza 2:

Wiedza, którą tutaj wprowadzam

 

Zacznę od pojęcia Byt Pierwoistny. W moim systemie oznacza ono Stwórcę wszechświata. Pod tym pojęciem rozumiem prawdziwego Boga, a nie urojonego, które prezentowały dotychczas różne doktryny religijne. Takie nowatorskie podejście do analizy istnienia Boga spowodowało, że odnalazłem” prawdziwego Stwórcę. Zatem przedstawiam Tego, który zapoczątkował czas oraz przestrzeń i który wlał gigantyczną ilość energii w powstałą czasoprzestrzeń wszechświata. Z moich badań wynika, że tylko Stwórcy przynależy wiedza, w jaki sposób zmieniać energię w materię. Ta zmiana między innymi oznacza akt stworzenia. Na dodatek ta przemiana dokonała się na gigantyczna skalę, podczas gdy my, po tysiącach lat wysiłków, nie potrafimy zmienić energii na materię nawet na minimalną skalę. Wniosek jest taki: ta twórcza energia oraz towarzyszące jej prawa musiały wywodzić się z Niego Samego. Zatem określam, że Byt Pierwoistny stworzył z Siebie Samego otaczający nas wszechświat, a także zapoczątkował życie biologiczne. Było to wstępem do Jego głównego aktu stwórczego dotyczącego pojawiania się inteligentnych istoto, czyli ludzi.

Wyjaśniam zatem, że pojęcie Byt Pierwoistny jest przemyślanym określeniem, które szczególnie mogłaby zaakceptować nauka. Jego przymioty, atrybuty i cechy są ścisłe związane z Jego rolą jako Stwórcy wszechświata. To samo dotyczy Jego roli jako twórcy życia biologicznego i nas samych. Sztandarowym twierdzeniem systemu essenceizm dotyczącym Bytu Pierwoistnego jest to, że zajmuje On Sobą cały stan poza czasem i przestrzenią, czyli wszystko, co istnieje poza stanem wszechświata. Na razie przekracza to naszą wyobraźnię. Jednak po zastanowieniu się, można stwierdzić, że wszechświat jakby „tkwi” w transcendentnych „przestworzach” wypełnionych obecnością Bytu Pierwoistnego.

Stwórca, aby być sprawcą tego wszystkiego, co wykryliśmy metodami naukowymi, musi posiadać doskonałą inteligencję, wolę i uczuciowość określające Jego absolutną Osobowość. W całej bowiem naturze widać duży poziom inteligencji, która jest zakodowana w każdym kwancie energii, w każdej cząstce elementarnej i w każdym innym bycie wchodzącym w skład wszechświata. Ta zakodowana informacja może pochodzić tylko z jednego Źródła, czyli przymiotów i cech Bytu Pierwoistnego. Mają one swoiste Centrum, które mój system określa jako Serce Osobowości Bytu Pierwoistnego. Essenceizm wykazuje, że powinno Ono być źródłem doskonałych praw niosących w sobie informację o celu istnienia każdego elementu we wszechświecie. Powinno też wytwarzać impuls, który, mając nadany kierunek przez Jego Inteligencję i Wolę, staje się Pierwoistną Siłą Miłości – właściwą główną siłą sprawczą Bytu Pierwoistnego. 

System essenceizm dla zobrazowania głoszonych twierdzeń posługuje się modelami, które na co dzień bada nauka. W wielu analizach został użyty model atomu wodoru. Poza tym mój system posłużył się faktem istnienia czterech oddziaływań na poziomie subatomowym i modelem fuzji jądrowej zachodzącej powszechnie we wszechświecie. Dzięki tym modelom mój system próbuje pobudzić ludzką wyobraźnię, aby wykazać, że cały wszechświat „tkwi” w „łonie” Bytu Pierwoistnego, tak jak przyszły noworodek tkwi w łonie matki. Stwórca pozostaje w ten sposób nie tylko Źródłem Praenergii i Praw, ale jest również Źródłem życia. Zatem uczestniczy w narodzeniu się każdego człowieka, dając mu tchnienie wieczności ze Swej Osobowości. Inaczej mówiąc, obdarza nas w momencie naszego przyjścia na świat wieczną osobą duchową „wytworzoną” w Swoim „łonie”.

Można więc pokusić się o postawienie głównej tezy teorii wiecznego istnienia oraz jej rozszerzenia w formie teorii inteligentnego stworzenia. Mianowicie, końcowym aktem działania Pierwoistnej Miłości Stwórcy jest człowiek, a właściwie jego osoba duchowa, czyli nasze wieczne „wnętrze”. Zatem nie chodzi o jakąś nieokreśloną duszę, ale o naszą wieczną osobowość, która czasowa zostaje obleczona w osobę fizyczną. Wydaje się więc logicznym, że do fizycznego organizmu powstałego zgonie z prawami natury, Wieczny Byt Pierwoistny wprowadza cześć Swojej Osobowości w postaci wspomnianej wiecznej osoby duchowej. Dzięki temu można Stwórcę nazwać Ojcem Niebieskim. Wobec tego warto wprowadzić tezę, że wszechświat powstał dla osób fizycznych, których głównym celem jest doprowadzenie do doskonałości istniejące w nich wieczne osoby duchowe. W ten sposób można zdefiniować ograniczony sens ludzkiego życia na Ziemi.

Z obowiązku należy wskazać na ważne rozszerzenie wiedzy duchowej dokonane przez system essenceizm. Dotyczy ona analizy istnienia zła. Traktowane jest ono jako główne, a właściwie jedyne zjawisko niszczące pierwoistną ideę przynależnej ludzkości rzeczywistości. W wyniku tego zniszczenia powstała nasza obecna rzeczywistość. Zostało w niej bowiem w dużym stopniu zniszczone dobro, które zapoczątkował dla nas Byt Pierwoistny. System analityczny essenceizm miał w takim razie przeanalizować wiele faktów związanych z przebiegiem tego zjawiska. Ostatecznym celem dla tego systemu było wyjaśnienie sposobu na likwidację zła i wprowadzenie na jego miejsce dobra. Najpierw jednak system musiał się skupić na analizie, jak doszło do tego, że powstało zjawisko zła. Następnie system musiał zbadać, jak działa ta zła rzeczywistość i jak wrócić do dobrej rzeczywistości zaplanowanej przez Byt Pierwoistny. Pozostaje w końcu pytanie, kto ma przeprowadzić ten proces:  duchowni, politycy, biznesmani, działacze społeczni, naukowcy czy może jeszcze ktoś inny? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, system essenceizm przyjął na siebie zadanie wyjaśnienia jak największej ilości spraw, którymi od wieków powinna zajmować się zwłaszcza religia. To ta dziedzina życia została powołana do odpowiedzialnego działania na rzecz przywrócenia świata do stanu przewidzianego przez Stwórcę. Z wielkim żalem oświadczam, że tego nie robi. Naprawdę, nie realizuje swojej dziejowej misji.

W tej sytuacji jednym z głównych zadań sytemu essenceizm jest zaprezentowanie analizy właściwego postępowania ludzi dla przywrócenia rzeczywistości. przynależnej ludzkości. Powinniśmy przeprowadzać ten proces w oparciu o wiedzą o doskonałości Bytu Pierwoistnego, o wiedzę o przymiotach i cechach Jego Osobowości oraz o dzieło, które On dokonał. W naszym świecie logiczne jest, że każdy twórca powinien tworzyć rzeczy, które najlepiej odzwierciedlają jego umiejętności. Warto tutaj przedstawić typowy przykład takiego procesu. Na przykład dobry inżynier uwzględnia odpowiednie prawa fizyki, tworząc lampę, która nigdy nie spadnie nam na głowę. Doskonałość tego twórcy powinna generować pewność, że to się nigdy nie stanie. Nie będzie w ogóle takiej możliwości, że urwie się ona z zaczepu na suficie i spowoduje powstanie złej sytuacji.

Zatem doskonały Byt Pierwoistny nie kalkuluje, „co by było, gdyby”, ponieważ przeczy to Jego doskonałości. Nie bierze zatem pod uwagę swojej porażki, czyli tego, że jego działanie może się nie udać. Zupełnie inna sprawa dotyczy sytuacji, gdy Stwórca „programowo” tworzy stan, nad którym nie będzie miał kontroli. Dotyczy to niezależnego od Niego procesu rozwoju przeznaczonego dla istot, które odzwierciedlają Jego Osobowość, czyli tych, które same muszą  osiągnąć doskonałość. Biorąc pod uwagę to założenie, Doskonały Stwórca, wprowadza zgodnie ze Swą koncepcją stosowną opiekę oraz prawa w formie „drogowskazu” dla okresowo niedojrzałej istoty, czyli stworzonego przez Siebie człowieka. Takie warunki zapewniają właściwe wsparcie, w sytuacji gdy niedoskonała istota bez Jego obecności wzrasta do stanu doskonałości. Zatem, jako Doskonały Stwórca, po przekazaniu stosownych praw i mechanizmów rozwoju, nie ma już potem możliwości ingerowania w to, co ustalił, czyli nie poprawia Samego Siebie. Szczególnie nie poprawia tego, co dzieje się poza jego koncepcją.

Z powyższego wynika, że tak właśnie się stało w przypadku powstania zła, czyli stanu nienależnego do Niego. Przeprowadziłem tę analizę, aby móc wyjaśnić główne twierdzenie mojego systemu, że Byt Pierwoistny nie zna zła. Nie ingeruje On też w naszą złą rzeczywistość, zwaną upadłym światem. W takim razie nie ma możliwości wyzwolenia nas z sytuacji, która powstała w czasie rozwoju ludzkości. Piszę to, aby ludzkość uświadomiła sobie, że eliminacja zła i przywrócenie dobra jest jej odpowiedzialnością.

Z mojego systemu wynika zatem, że zło nie jest jakimś złudzeniem, lecz czymś absolutnie substancjalnym, czyli realnym i konkretnym. Ponieważ w ramach tego tekstu analizuję przede wszystkim istnienie Bytu Pierwoistnego oraz skutków Jego działania, to do wiedzy dotyczącej procesu powstawania zła odsyłam do wszystkim moich opracowań. Wykazują one, dlaczego zło jest całkowicie sprzeczne z pierwotnym sensem istnienia ludzkości. Muszę dodać, że tłumaczenie zła jest jedynym tematem, który narusza naukowe podejście do analiz w ramach essenceizmu.

Reasumując,  za pośrednictwem systemy analitycznego essenceizm oraz teorii wiecznego istnienia i teorii inteligentnego stworzenia chcę dostarczyć nowatorskiej wiedzy o Źródle naszego istnienia, czyli o Bycie Pierwoistnym. Chciałbym dostarczyć jak najwięcej wiedzy o tematach, które wciąż tak mało interesują ludzkość. Wiedza ta stanowi treść tej strony internetowej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”