Rozdział 18

Nasza droga do wieczności – wizja IV

To wszystko, o czym piszę, służy stworzeniu dobrych warunków do wejścia do świata duchowego. Kluczową kwestię stanowi to, abyśmy z pełną świadomością przyjęli fakt, że już skończyło się nasze życie fizyczne, a my rozpoczynamy nowe, wieczne życie już w innej rzeczywistości. Brak świadomości tej sytuacji jest podobnym stanem do tego, gdy beznadziejnie błądzimy w ciemnościach. To zły znak, gdyż wówczas czujemy strach lub jesteśmy przerażeni. Te uczucia mogą nami zawładnąć, powodując rodzaj „piekła psychicznego”. Dlatego próbuję to wszystko wyjaśnić, aby oszczędzić ludziom bezsensownego cierpienia po złych przeżyciach w świecie fizycznym.

Gdy wchodzimy do świata duchowego, to wciąż jesteśmy tym samym człowiekiem, jakim byliśmy za życia fizycznego. Jednak nowy stan powoduje inne podejście do życia, które teraz toczy się poza czasem i przestrzenią. Zniknie konieczność swoistej walki o przetrwanie w ziemskim społeczeństwie. Świadomość tego może sprawić, że poprzedni stan nie będzie już nas więcej obciążać, chociaż może pozostawać w naszej pamięci. Prawa świata duchowego są bardzo konkretne, ale nie wywołują przymusu. Gdy je poznamy, to wyzwoli się działanie naszej wolnej woli. Na przykład przywołana do istnienia naszą wolą książka trzymana w ręku, będzie stanem pragnienia, że chcemy poznać jej treść. Takie są prawa świata duchowego.

Chciałbym teraz pogłębić jeszcze bardziej wiedzę powstałą w wyniku analizy licznych świadectw ludzi, którzy mogli powrócić do zwykłego życia po przejściu stanu na granicy śmierci. Przypominam, że ten moment każdy odczuwa inaczej. Jednak teraz, po analizie wielu świadectw ludzi, którzy powrócili do życia po różnych stanach bliskich śmierci, chciałbym przedstawić przebieg przejścia do świata duchowego rzutujący na głębsze zrozumienie tego zjawiska.

Najczęściej jest tak, jakby się dostało obuchem w głowę, choć nie czuje się przy tym, że jest się ogłuszonym. Raczej dominuje strach i zdziwienie z tej sytuacji. Równocześnie przelatują nam przed oczami obrazy naszego życia, niby nieskładne, ale my rozumiemy je jako całość życia pokazanego w jednym momencie. Gubimy poczucie przepływu czasu, a wszystko, co przeżyliśmy w świecie fizycznym zostaje nam pokazane w zrozumiałej kolejności. Powoli zaczyna się pokazywać wokół nas „otoczenie”. Nie jest ono materialne, ale my, przyzwyczajeni do materialnego świata, traktujemy je „materialnie”. Możemy odczuwać je jako otaczające nas ściany, które wprowadzają nas w stronę wyłaniającej się przed nami jasnej przestrzeni. Odczucie takiego widzenia nie polega na tym, że coś oglądamy, ale że widzimy siebie przed samym sobą, tak jakbyśmy samych siebie obserwowali. Być może stwarza to wizję tunelu, który prowadzi nas do jakiegoś celu. Powoli wyłania się przed nami bezkresna jasność, która jest bardzo intensywna, ale nie oślepia. Oznacza ona jakby rozszerzenie naszej świadomości do stanu nieznanego nam przedtem. Ten stan pozwala nam rozróżnić postać przypominającą znane z ziemskich malowideł obrazy anioła. Ci, którzy za życia fizycznego wiedzieli, że mają swojego anioła stróża, będą pewni, że to jest właśnie on. Ci, którzy wyobrażali sobie, że zaraz po śmierci spotkają samego Boga, też będą usatysfakcjonowani widokiem tej postaci. Bez względu na nasze zrozumienie tej sytuacji, jest to kluczowy moment przeznaczony do uświadomienia sobie faktu fizycznej śmierci. Jest to równocześnie ostatni moment, w którym, przy silnej woli powrotu do życia, możemy wrócić do świata fizycznego, jeśli nasze ciało fizyczne na to pozwala.

Dalsze opisywanie naszego istnienia w świecie duchowym jest już całkowicie oparte na prawach duchowych, które wydedukowałem w oparciu o fakt istnienia Bytu Pierwoistnego oraz o Jego przymioty. Dodatkowo essenceizm ma też możliwość dedukcji naszej przyszłości w świecie duchowym w oparciu o próby zbawienia ludzkości od zła. Zatem traktować je należy jako wynik zastosowania analitycznych metod badawczych do zjawisk, którymi nie zajmuje się wciąż nauka. Ocenę ich pozostawiam czytelnikowi.

A zatem światło, które staje na naszej duchowej drodze życia, oznacza raczej spokój i świadomość, że jesteśmy wieczni. Dla tych, którzy nie czują żadnego zobowiązania wobec przeszłości, zaczyna się pełne zainteresowanie nowym życiem w takim stopniu, że zapominają całkowicie o poprzednim życiu fizycznym i wchodzą „czyści” w nową rzeczywistość. Poprzedni świat przestaje dla nich istnieć, tak jak oni przestają istnieć dla niego. Otwiera się więc dla nich droga do dokończenia swojej doskonałości osobistej. Mogą w tym czasie liczyć na wsparcie swoich najbliższych, którzy przedtem przeszli tę drogę. Dodatkowo będą mogli korzystać z usług swojego anioła stróża, który, uzupełniając ich rozwój duchowy, stanie się również przewodnikiem w nowej rzeczywistości.

Warto zdać sobie sprawę z tego, że nie oglądamy stanu będącego gdzieś poza nami, ale że odczuwamy istnienie samych siebie. Obrazy widziane przez nas są bowiem wygenerowane przez nas samych, ponieważ mamy je w sobie. Zaczyna się zatem dla nas droga, która przy wsparciu aniołów doprowadzi nas w końcu do właściwego poziomu świata duchowego, który stanowi pełną obecność Bytu Pierwoistnego.

Jeszcze raz muszę zaznaczyć, że powyższy proces nie dotyczy dwóch kategorii ludzi. Pierwsza z nich odnosi się do tych, którzy są na tyle obciążeni zdarzeniami poprzedniego życia, w tym sytuacjami związanymi z niepokończeniem swoich spraw, że będą tkwili w dziwnym stanie, który religie nazwały czyśćcem. Ich głównym pragnieniem będzie powrót na Ziemię, aby próbować inaczej rozwiązać swoje sprawy. Ten ich stan posłużył do powstania poglądu, że istnieje reinkarnacja. Jest to niestety błędna interpretacja tak zwanego ponowionego życia osób duchowych, który opisałem w poprzednich rozdziałach. Druga kategoria ludzi odnosi się do tych, którzy uczestniczyli w tworzeniu obciążających ich szkód sprawiających wrażenie niemożliwych do rozwiązania. Ci będą mieli uczucie przebywania w piekle. Te dwa powyższe stany (czyściec i piekło) tworzą dwie odrębne sfery świata duchowego, na razie odległe od pierwoistnego świata duchowego, w którym na ludzi czeka Stwórca.

Istnieje jeszcze jeden poziom świata duchowego, wyższy od omówionych, który nie jest jednak tym ostatecznym. Ten poziom duchowości nazywany jest rajem. Nie należy mylić go z przysłowiowym stanem wiecznej szczęśliwości. Jest to stan czynnego działania na rzecz naprawienia sytuacji w świecie fizycznym. W tej sferze żyją osoby duchowe ludzi świadomie przyjmujących na siebie obowiązek zbawienia świata od zła. Są one pod opieką samego Jezusa Chrystusa, który nie przerwał nigdy Swojej misji zbawienia świata. Było nią bowiem całkowite usunięcie źródła zła z ziemskiej rzeczywistości, czyli koniec Szatana. Jezus współpracuje nie tylko z tymi ludźmi, ale również z archaniołami i aniołami, którzy są odpowiedzialni za edukację ludzkości. Oczywiście status tak zwanych świętych nie jest jedynym, który pozwala z Nim współpracować. Łotr ukrzyżowany po prawej stronie Jezusa na tyle dobrze zrozumiał swój los, że Syn Boży mógł go zaprosić do współpracy. Wszyscy ci „zaproszeni” posiadają wiedzę dotyczącą zbawienia świata od zła. Dodam żartobliwie, że raj to najbardziej zapracowana sfera świata duchowego.

Reasumując, opisany powyżej stan przejścia ze świata fizycznego do świata duchowego jest mentalnie dość odległy od głoszonego przez religie. Nie ma w nim bowiem mowy o „odgórnym” sądzie ostatecznym dokonywanym wobec nas przez Stwórcę. Według essenceizmu samo wejście do świata duchowego generuje automatycznie taki sąd nad samym sobą. O tym, co tam czynimy, decyduje nasza wola, a nie odgórny nakaz. Na tym polega sprawiedliwość Boga. Po prostu wymierzamy ją sobie sami. To właśnie my w oparciu o zrozumienie prawa Bożego jesteśmy zdolni samodzielnie osądzić nasze poprzednie życie. Jego zrozumienie daje nam możliwość rozróżnienia tego, co istotne, od tego, co jest nieważne. Taka jest na razie skromna analiza rozpoczęcia życia wiecznego, którą dokonuje essenceizm. Jednak w oparciu o nią można ocenić swoje przygotowanie do tego życia.

 

 

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”