Rozdział 10

Rozwój duchowy ludzkości

Rozwój wynika ze zwiększenia wiedzy i świadomości o aktualnej rzeczywistości. Ta reguła powinna teoretycznie dotyczyć również rozwoju duchowego ludzkości. Niestety w jego przypadku tak nie jest.

Essenceizm przez rozwój duchowy rozumie zwiększenie wiedzy o istnieniu Boga, świata duchowego i wieczności człowieka. Dotyczy to przede wszystkim praw wynikłych z zależności: Stwórca– człowiek–stworzenie. Wchodzą w nie wywodzące się z koncepcji Stwórcy prawa o miłości, pięknie, dobru i wszystkie inne mówiące o harmonii między tymi trzema podmiotami. Ten rozwój nie wynika zatem ze stanu intelektualnego ludzi. Również pojęcie rozwoju duchowego nie łączy się z rozwojem cywilizacji związanym z techniką, ekonomią, a nawet z kulturą i nauką. Jest to dziedzina równoległa do wszystkich innych wymienionych poprzednio. Dlatego w moim systemie postanowiłem skupić się przede wszystkim na analizie rozwoju duchowego ludzkości, aby poszerzyć i zgłębić zrozumienie istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka.

Nie można zaprzeczyć, że ludzka cywilizacja dokonała ogromnego rozwoju we wszystkich dziedzinach życia szczególnie w ciągu ostatnich czterech tysięcy lat. Dziwi jednak brak w tym czasie równoległego rozwoju duchowego. Ten rozwój zatrzymał się jakby w miejscu bardzo dawno temu, prawdopodobnie na samym początku naszej cywilizacji; i dalej nie wykazuje znaczącego postępu. W moim systemie zbadałem ten początkowy moment, a wyniki opisuję w wielu opracowaniach. Ogólnie z tych badań wynika, że nasz rozwój duchowy ma raczej charakter „dreptania w miejscu”, czyli ugruntowywania odziedziczonych z nieokreślonej przeszłości pradawnych pojęć. Nawet poważne wysiłki takich postaci jak: Mojżesz, Konfucjusz, Budda czy Mahomet nie podniosły w znaczący sposób poziomu wiedzy duchowej wyznawców zapoczątkowanych przez nich religii. Trochę odbiega od tego schematu treść nauczania Jezusa Chrystusa. Jednak bardzo szybkie usunięcie Go z przestrzeni publicznej, czyli zamordowanie Go, przerwało możliwość dokonania po raz pierwszy w historii ludzkości znaczącego postępu w rozwoju duchowym. Jego słowa: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia…” (J 16,12) dawały faktycznie taką nadzieję. Niestety zjawisko dziwnego, wręcz wrogiego oporu ze strony ludzi Jego czasów zniszczyło szansę na poznanie wiedzy, którą On przyniósł.

Essenceizm z samego założenia bada zjawisko zastoju duchowego ludzkości. Mój system chciałby zmienić ten stan, zwłaszcza że już ponad pięćset lat temu pojawiły się pierwsze oznaki zapowiadające zmiany. Chodzi o reformację religijną zapoczątkowaną przez Lutra, Kalwina, Zwingliego i innych. Niedawno, w XX wieku, miały miejsce kolejne oznaki zmian. Świadczy o tym fakt powstania takich dzieł jak: „Księga Uranti”, „W świetle Prawdy”, „Zasady Boże” czy „Księga Wiedzy”. Dzięki nim powstała możliwość otwarcia się wielu ludzi na problemy duchowe. Takie oznaki pojawiły się także w ramach rozwoju demokracji, gdy ludzie przestali być prześladowani za swoje poglądy.

Wciąż jednak nie ma znaczącego zainteresowania nowatorską wiedzą zawartą w różnych opracowaniach religijnych. Nie widząc merytorycznych powodów tego zastoju, musiałem jeszcze raz przeanalizować wszelkie przyczyny tego stanu. Sięgnąłem nie tylko do argumentów logicznych, którymi posługuje się nauka, ale również do tych „nienaukowych”. Chodzi o przyczyny, które powinna wyjaśnić wiedza zaczerpnięta z różnych świadectw i szczątkowych zapisów w księgach, którymi posługują się różne religie. Zawierają one bowiem opisy nadzwyczajnych zdarzeń oraz nauczanie prowadzone przez ludzi uznawanych dziś za świętych, proroków i wizjonerów pochodzących jakby z innej rzeczywistości. Mam do tych osób duży szacunek. W odróżnieniu od ich następców byli oni stosunkowo wiarygodni. Do tego dochodzą opracowania nowych teorii tworzonych przez znanych teologów i filozofów. Niestety wiele tych religijnych doktryn zostało dostosowanych do potrzeb komercyjnych, a następnie obłożonych dogmatami i pozbawionych mocy rozwojowej. Na przykład z całej nauki Jezusa pozostała tylko świadomość, że Bóg jest naszym Ojcem i że czeka nas zmartwychwstanie. Większość innych, jak miłość do bliźnich czy bezwarunkowe przebaczenie, pozostała tylko w formie haseł. Z tego względu, a także z powodu późniejszych przeinaczeń Jego nauczanie nie odniosło właściwego skutku.

Co w takim razie może zmienić tę sytuację?

Pierwsze skojarzenie wydaje się bardzo proste. Uwzględniając, że ludzkość uczy się na błędach(?), można przyjąć, że gdyby ponownie ktoś taki jak Jezus Chrystus pojawił się na Ziemi i gdyby mu dano więcej czasu niż poprzednio, to mógłby przekazać nam ogromną wiedzę na temat zjawisk, o których mamy tak mizerne pojęcie. Być może mógłby wyjaśnić, w jaki sposób istnieje Bóg – Stwórca wszechświata, co znaczy, że jest On Ojcem każdego człowieka oraz jak będziemy żyli wiecznie jako doskonale istoty ludzkie w Jego rzeczywistości. Choć jest to rozwiązanie łatwe do zrozumienia, to wielu może je traktować jako działalność tylko jednej z wielu religii, a w związku z tym nauczanie Syna Bożego może być odrzucone.

Essenceizm we wszystkich moich opracowaniach proponuje trochę trudniejsze rozwiązanie, lecz bardziej realistyczne. Chodzi mi o porzucenie przez wyznania religijne niewłaściwej postawy oczekiwania na to, że to Bóg dokona wybawienia ludzkości z jej złego stanu, na przykład w formie końca świata czy tak zwanego Sądu Ostatecznego. Essenceizm bowiem próbuje uświadomić wyznaniom religijnym oraz całej ludzkości, że to my sami musimy naszym działaniem doprowadzić do narodzenia się na Ziemi Syna Bożego. Właśnie tak to się dokonało przed naszą erą, gdy działalność wielu świadomych swej misji postaci tamtych czasów doprowadziła do narodzin Jezusa Chrystusa. To On zapoczątkował wówczas właściwy rozwój duchowy, niestety tylko na krótko. Obecnie Syn Boży mógłby nie wyglądać tak jak Jezus przedstawiany w artystycznych wizjach, ale być przede wszystkim kimś pozbawionym upadłej natury. To On byłby przewodnikiem ludzkości na czas jej rozwoju duchowego. To również On, wspierany przez nas, mógłby doprowadzić do odrodzenia się początkowego stanu ludzkości w formie zaistnienia doskonałego Adama (Syna Bożego) i doskonałej Ewy (Córki Boga) oraz wznowić stałą więź z Bogiem.

Zmiana poglądów i postaw wyznań religijnych oraz samych ludzi, wymagałaby dużej pracy popartej autorytetem nauki. Nie powinni przeszkadzać w tym politycy i biznesmeni. Można byłoby wówczas liczyć na tak zwanych obieżyświatów, których pojawienie sugeruje essenceizm. Aby wszystko to przyniosło właściwy skutek, musiałoby mieć charakter odejścia od zacofanych poglądów wyznań religijnych.

Podsumowując, należy mieć świadomość, że poziom rozwoju duchowego ludzkości jest wciąż bardzo niski, wielokrotnie niższy niż rozwój we wszystkich innych obszarach naszej cywilizacji. Przeciętny mieszkaniec Ziemi nie wie, kim naprawdę jest Bóg, jak On działa i gdzie się znajduje. Właściwie w tym względzie błądzimy po omacku. Wyznania religijne prezentują tak zwanych urojonych bogów i same też nie potrafią odpowiedzieć na powyższe pytania. Również nasze życie po śmierci fizycznej jest zupełnie nieznane. Historia zmartwychwstałego Jezusa, który przez czterdzieści dni pokazywał się w świecie fizycznym jest informacją, która, ze wglądu na fakt traktowania Go jak Boga, nie wyjaśniła ludziom ich wieczności.

Essenceizm dodaje do ubogiego stanu rozwoju ludzkiej duchowości pewną nową wiedzę, choć jest to bardzo mały wkład wobec ogromu zaniedbań w tej dziedzinie. Jednym z głównych kroków na tym polu jest wykazanie, że Bóg, czyli Byt Pierwoistny, jest fundamentalną koniecznością, w przypadku gdy chcemy zrozumieć sens istnienia wszechświata i ludzkości. Jednak nie może On razem z nami zamieszkiwać wszechświata. Ten „teren” powinien być zagospodarowywany przez ludzkość. Byt Pierwoistny przebywa bowiem w sposób nieskończony i absolutny poza wszechświatem, czyli w sferze poza czasem i przestrzenią. Właśnie tam od dawna czeka na nas.

 

 

 

 

 

 

Essenceizm -

Analityczny system dla zrozumienia istnienia Boga, świata duchowego i wieczności człowieka

Na tej stronie przedstawiona jest treść kilku książek dotyczących analitycznego sytemu o nazwie essenceizm:                            

 1. Essenceizm 1 - “Bóg nie jest z tego świata”

 2. Essenceizm 2 - “My jesteśmy z tego świata”

 3. Essenceizm 3 - “Zło jest z tego świata”

 4. Essenceizm 4 - “Wizja nie z tego świata”

 5. Essenceizm 5 - “Wieczność nie jest z tego świata”