Wiedza 42

Nowe podejście do zrozumienia dobra i zła

 

System essenceizm wykazał, że stosowanie procedur lub modeli znanych nauce może pomóc zrozumieć zjawiska, które aż dotąd pozostawały poza naszymi możliwościami. Dlatego w większości analiz stosuję modele fizyczne oraz używam logiczne ciągi myślowe. Jednym z tematów, którymi zajął się mój system, jest problem równoczesnego istnienia dobra i zła. W wielu opracowaniach wykazywałem, że dobro jest stanem przynależnym Stwórcy i całej ludzkości, a zło stanowi zjawisko, którego nie powinno być. Te twierdzenie towarzyszyło też głównej idei systemu essenceizm głoszącej, że Stwórca, Byt Pierwoistny, nie zna zła.

Dla zrozumienia faktu równoczesnego istnienie dobra i zła oraz tego, że zło nie pochodzi od Stwórcy, system essenceizm przyjął model dwu konfliktowych stanów: materii i antymaterii. Posłużył do tego atom wodoru, czyli pierwiastek, który jako pierwszy zaistniał we wszechświecie. Wiemy, że potem powstały inne, bardziej skomplikowane formy materii. Utworzyły one stabilny stan dla całego wszechświata. Ten stan system essenceizm uznaje za dobro, wiedząc, że może istnieć inny destrukcyjny wobec niego stan, który określa jako zło. Zatem według mojego systemu dobro jest pierwoistną właściwą rzeczywistością zgodną z koncepcją pochodzącą od Stwórcy. To ono w formie praw fizyki od miliardów lat kształtuje wszechświat.

Typowy atom wodoru ma jądro posiadające dodatni proton, któremu towarzyszyć mogą neutrony – jeden lub dwa. Ma także jedną powłokę energetyczną w postaci ujemnej cząstki elementarnej o nazwie elektron. Ten model jest dziedziczony w strukturach całej materii w różnych ilościowych konfiguracjach przez wszystkie inne atomy we wszechświecie. Tak ukształtowana materia wypełnia cały kosmos, chociaż ma swoją minimalną konkurencję. Mowa tu o tak zwanej antymaterii, która stanowi zwierciadlane przeciwieństwo materii. W ramach tego zjawiska może istnieć antywodór uformowany z dodatniego antyelektronu, czyli pozytonu, który współistnieje z ujemnym jądrem zawierającym antyproton. Takie modele atomów wodoru i antywodoru posłużyły mi do zrozumienia możliwego istnienia zarówno dobra jak i zła. Ma to charakter edukacyjnego posłużenia się modelami reprezentującymi dwa sprzeczne ze sobą stany, z których jeden powinien istnieć, a drugi nie.

Zatem dobro utożsamiam w tym porównaniu ze znanym modelem atomu wodoru, który wypełnia większość wszechświata. W tym modelowaniu dobro występuje jako wynik „silnego oddziaływania” między Bytem Pierwoistnym, reprezentowanym jako jądro tego atomu, a ludźmi wraz z całym stworzeniem reprezentowanym przez energetyczną orbitę. Tak symbolizowane dobro powinno być stabilną i wieczną rzeczywistością w całym stanie stworzenia, zarówno fizycznym jak i duchowym. Podążając za tym sformułowaniem, można by przypuszczać, że nic nie mogłoby zakłócić tak ustanowionej sytuacji. To tak, jakby wymieniony w Biblii Stwórca uznał wszystko, co stworzył, jako dobro. Tymczasem w oparciu o dalszą sugestię biblijną można stwierdzić, że zaraz na samym początku świata pojawił się rodzaj antyrzeczywistości, powstałej w wyniku „odwróconego oddziaływania” między Archaniołem Lucyferem a pierwszymi ludźmi, Adamem i Ewą. Właśnie ta sytuacja zaowocowała powstaniem innej, nowej rzeczywistości, w ramach której zaistniał Szatan. W takim razie „odwrócone oddziaływanie”, czyli zło, okazało się aż tak skuteczne, że przezwyciężyło „silne oddziaływanie” między Bogiem a ludźmi. Dzięki takiemu „odwróconemu” modelowi mamy możliwość zrozumienia stałej dominacji zła, czyli dominacji Szatana nad ludźmi. To on nie dopuszcza zaistnienia dobrej rzeczywistości. 

Nauka potwierdza istnienie materii i antymaterii, chociaż nierównoczesne. Mianowicie, zetknięcie się antymaterii z materią powoduje katastrofę niszczącą oba te stany. To jest groźne zjawisko wyzwalające ogromną ilość energii w formie śmiercionośnego promieniowania. To jest fizyczna anihilacja będąca modelem anihilacji duchowej, czyli duchowej śmierci. Naukowcy ostrzegają, że trzeba się tego wystrzegać jak zjedzenia „owocu” z biblijnego drzewa, gdyż to powoduje koniec właściwego stanu rzeczywistości. Zatem w sytuacji ludzi oznacza to zniszczenie dobra powodujące naszą śmierć duchową. W takim razie po powstaniu anihilującego zła nie żyjemy już we właściwym świecie, który przygotował dla nas Byt Pierwoistny. Nastąpiła bowiem „anihilacja” idealnego świata i powstanie „śmiercionośnego promieniowania zła” niszczącego dobro. Definiując zło na podstawie opisanego modelu oraz idąc śladem opisu biblijnego, można stwierdzić, że miało ono swoje źródło w energii antymiłości wygenerowanej w wyniku nielegalnej relacji między „odwróconym od Boga jądrem”, czyli późniejszym Szatanem, a „orbitującymi” wokół niego ludźmi poddanymi „odwróconemu oddziaływaniu”. Tak powstał świat kierowany przez antyboga: Szatana.

Przypominam, że zadaniem essenceizmu jest pomóc wszystkim religiom bazującym bardziej czy mniej na Biblii wyjść z impasu istnienia zła przy równoczesnym istnieniu dobrego Boga. Do tego dochodzi szersza wiedza, która wytwarza świadomość o istnieniu zła stanowiącego obecność Szatana w naszym świecie przy równoczesnym istnieniu dobra wywodzącego się od Stwórcy. Przez to teolodzy i filozofowie tworzą różne teorie, aby wyjaśnić, dlaczego zło wciąż istnieje pomimo wszechmocy Boga. Trzymają się przy tym kurczowo faktu, że rozumiany przez nich Bóg jest źródłem wszystkiego we wszechświecie, wie wszystko o wszystkim oraz wszystko kontroluje. To właśnie w tym poglądzie dostrzegam główny problem. Nie przyjmują oni bowiem do wiadomości, że może istnieć pewien rodzaj antyrzeczywistości będącej całkowicie poza Bogiem, a na dodatek poza Jego wiedzą. Trudno jest im więc pojąć, że nie ma On nic wspólnego ze zjawiskiem powstania zła, a nawet nic nie może o nim wiedzieć. Być może dziedziczą oni klasyczne pojęcia wprowadzone przez dawnych myślicieli i teologów, którzy traktowali Boga jak wszystkowiedzącego króla siedzącego na tronie wśród gwiazd w otoczeniu aniołów. Z tego powodu nie są w stanie wyzwolić się z pojmowania Boga w ramach uznanych przez siebie dogmatów. Również z tego powodu nie dociera do nich fakt możliwości istnienia niezależnej od Niego złej antyrzeczywistości. Według systemu essenceizm powstanie zła jest właśnie tym opisanym w Biblii jedynym wyjątkiem powstania duchowej śmierci po „zjedzeniu owocu” przez Adama i Ewę, gdyż to przyniosło ze sobą anihilację dobra i powstanie zła.

Powtarzam, że dobro powstało jako ukierunkowane działanie Bytu Pierwoistnego za pomocą Pierwoistnej Siły Miłości. Dzięki temu ukształtował się stan tworzący dobrą i wieczną rzeczywistość. Tymczasem zło musiało powstać jako użycie w przeciwnym kierunku tej Siły pochodzącej od Stwórcy. Stał za tym „antybóg”, czyli Szatan, twórca zła.  Przez to nastał stan anihilujący dobrą rzeczywistość. Odtąd pozostaje ona w kontrze wobec dobrego stanu wszechrzeczy.

Warto też wiedzieć, że trudność zrozumienia zjawiska zła polega na tym, że jego wartość, ze względu na subiektywizm oceny, jest rozumiana inaczej przez obserwatora, a inaczej przez zainteresowanego twórcę zła. W takim razie każdy z nas własną interpretacją może w dowolny sposób wpłynąć na jego znaczenie czy sens. Jeśli na przykład twórca zła ma za zadanie utrzymać swą władzę lub ją zdobyć, to określa tak rzeczywistość, aby obserwatorzy uznali jego wizję za dobrą, nawet jeśli tworzy ona zło. Tak się stało po raz pierwszy na początku historii ludzkości, gdy opiekun pierwszych ludzi, Archanioł Lucyfer, przedstawił im swoją wizję rzeczywistości – sprzeczną z tą, którą pierwotnie ustanowił Stwórca. Zatem w tym procesie, określanym niewłaściwie jako akt wolnej woli, ludzie zaakceptowali złą wizję ich opiekuna przemienionego potem w Szatana. Odrzucili przy tym właściwą wizję rzeczywistości pochodzącą od ich Stwórcy. Utworzoną w ten sposób złą rzeczywistość, całkowicie sprzeczną z koncepcją Bytu Pierwoistnego, przejęły następne pokolenia. Zatarły tym samym prawdziwy sens dobra. Widać z tego, że stan dobra może zostać zniszczony, gdy pojawi się aktywny zły człowiek, czyli taki, który używa kłamstw i złej siły władzy do wprowadzenia swojej wizji. Przez to potrafi on tak wpłynąć na ludzi, że akceptują jego wizję. Oznacza to, że „trafia na podatny grunt”, który system essenceizm określa jako upadłą naturę. Teraz ludzie dziedziczą ją od Szatana. Witać to we wszystkich dziedzinach naszego życia.

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”